cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Widzicie czasem takie „małe robaczki” przed swoimi oczami? Zobaczcie co to takiego
logo-head
czytaj dalej
Na pewno kiedyś widzieliście coś takiego. Sytuacja w której patrzycie się na coś jasnego i nagle w Waszym polu widzenia, pojawiają się takie malutkie „robaczki”. Gdy jednak próbujecie skupić na nich wzrok, one natychmiast znikają. Pojawiają się dopiero wtedy, kiedy patrzycie na coś innego. Znacie to? W takim razie nie jesteście sami. Czym jednak są te dziwne „widziadła” i czy są niebezpieczne?

Ich  łacińska nazwa to „muscae volitantes”, co dosłownie oznacza „latające muszki”. Ta iluzja optyczna tworzy się we wnętrzu gałki ocznej w ściśle określonych warunkach. Męty ciałka szklistego to malutkie rzeczy, które dostały się do wnętrza gałki ocznej i rzucają cień na siatkówkę oka – światłoczułą tkankę, która znajduje się z tyłu oka.

Nie są to jednak materiały pochodzenia obcego, lecz kawałki Twojego własnego ciała, które „zgubiły gdzieś drogę”. Wśród nich mogą znaleźć się mikroskopijne kawałki tkanek, czerwone krwinki lub białko. Ich ruch zależy od ruchu naszych gałek ocznych – dlatego też ruszają one się zawsze wtedy, kiedy zmieniamy kierunek widzenia.

Najlepiej widoczne są one wtedy, kiedy patrzymy na coś czystego i jasnego  – jak na przykład niebo w słoneczny dzień lub biały ekran komputera. Nie da się jednak skupić na nich wzroku.

Więcej na ich temat dowiecie się z poniższego wideo. Wideo ma napisy po polsku, musicie jednak kliknąć w ikonkę napisów na odtwarzaczu, aby się pojawiły.
Źródło:  wiedza.wiedzoholik.pl
Dodano: 25.11.2020
autor: Jackson

Zobacz również

Narzeczona odwołała ślub podczas kolacji w restauracji. Kelner zaopiekował się niedoszłym panem młodym - przynosił mu drinki, dał lasagne na wynos i zadbał o jego bezpieczny powrót do domu.
logo-head
czytaj dalej

Ta historia podbiła internet za sprawą 5-gwiazdkowej opinii wystawionej restauracji Olive Garden. Jej autor, Roger, napisał, że podczas wspólnej kolacji narzeczona odwołała ich ślub i zostawiła go samego przy stoliku.

Sytuację miał zauważyć kelner Gary. Widząc pudełko z pierścionkiem i puste miejsce naprzeciwko, przyniósł mężczyźnie świeże paluszki chlebowe i próbował poprawić mu humor. Później, według relacji Rogera, przynosił mu kolejne Long Island Iced Tea, a na koniec spakował lasagne na wynos i dopilnował, żeby kierowca Lyfta bezpiecznie odwiózł go do domu. embed.letterboxd.com

Roger wystawił restauracji 5 gwiazdek i podsumował, że jeśli już ktoś ma zostać rzucony, to najlepiej przy stoliku Gary'ego, bo „ten gość zasługuje na pomnik”.

Dodano: 07.10.2026
Prawnuczek dał prababci spróbować pizzy Książula. Prababcia Zofia powiedziala, że zaraz umrze.
logo-head
czytaj dalej

Kuba, publikujący na TikToku jako @kuba_drill, postanowił poczęstować swoją prababcię Zofię pizzą Książula. Seniorka spróbowała kawałka z papryczkami jalapeño i po chwili rzuciła: „Zaraz umrę”.

Sam prawnuk też miał mieszane odczucia. Chwalił puszyste ciasto, ale ser i papryczki nie przypadły mu do gustu. Nagranie rodzinnej degustacji szybko zaczęło krążyć w sieci.


 
Dodano: 07.10.2026
W Japonii organizowane są imprezy, na których zamiast tańczyć, można czytać książki. Podczas „JUCY BOOK RAVE” uczestnicy spotykają się w klubie nocnym i oddają się lekturze przy dźwiękach spokojnej muzyki ambientowej granej przez DJ-ów.
logo-head
Dodano: 06.10.2026
Ciężarna suczka uratowana ze schroniska dostała własną sesję zdjęciową. Niedługo później została mamą 8 szczeniaków.
logo-head
czytaj dalej

Pickles miała dwa lata i była w ciąży, gdy została porzucona przez swoich właścicieli. Trafiła pod opiekę Pits & Giggles Rescue, fundacji zajmującej się m.in. ciężarnymi suczkami i młodymi psimi mamami.

Zanim na świat przyszły szczeniaki, wolontariuszka z Enchanted Hills Photography zorganizowała jej wyjątkową sesję ciążową. Pickles pozowała w wianku z kwiatów, a zdjęcia wyglądały jak z profesjonalnej sesji przyszłej mamy.

Niedługo później urodziła osiem zdrowych szczeniaków.

Dodano: 06.10.2026
Po raz pierwszy w historii „1 z 10” uczestnik przekroczył granicę 1000 punktów. Sebastian Witkowski zdobył ich łącznie aż 1016!
logo-head
Dodano: 06.10.2026