Dr Stewart Adams wiedział, że wynalazł potencjalny nowy środek przeciwbólowy, gdy Ibuprofen wyleczył go z kaca przed ważnym przemówieniem.
„Moje wystąpienie było jako pierwsze, ale bardzo bolała mnie głowa po wieczornym wyjściu z przyjaciółmi, dlatego dla pewności wziąłem dawkę 600 mg i ku mojemu zdziwieniu nagle nie odczuwałem żadnego bólu. Stwierdziłem wtedy, że Ibuprofen działa i jest bardzo skuteczny".
W poszukiwaniu alternatywnego leku dla Aspiryny dr Adams zatrudnił chemika dr Johna Nicholsona i technika Colina Burrowsa, aby pomogli mu przetestować ponad 600 związków chemicznych. Kluczem było znalezienie leku, który byłby dobrze tolerowany i nie powodował skutków ubocznych.
Mały zespół cierpliwie testował różny skład leków. Dr Adams zdawał sobie sprawę, że jego szanse na sukces były minimalne, ale on i jego personel wytrwali ponad 10 długich lat zanim wynaleźli Ibuprofen. Adams był królikiem doświadzalnym, zawsze testował na sobie dwie, trzy dawki nowego preparatu.
Obecnie szereg różnych firm produkuje 20 000 ton ibuprofenu rocznie. W Polsce są to między innymi: Ibprom, Ibum, Ibuprofen. Istnieją również różne jego formy, w tym formy płynne przeznaczone specjalnie dla dzieci.
Dr Adams został uhonorowany za swoje badania doktoratem honoris causa Uniwersytetu w Nottingham i dwoma medalami Królewskiego Towarzystwa Chemicznego.

Zobacz również

17-letni Franciszek Perkowski wpadł na pomysł, jak sprzedawać więcej ziemniaków bez oddawania całej produkcji do skupu. Zbudował „kartoflomat”, wykorzystując do jego konstrukcji m.in. dwa koła od kultowej WSK-i.
Punkt stanął przy trasie z Krynek do Kruszynian, niedaleko zjazdu na Trejgle. Ziemniaki pochodzą prosto z gospodarstwa młodego rolnika w pobliskich Łapiczach. Każdy worek ma podaną wagę i cenę, a do wyboru są odmiany Catania i Tonacja po 2 zł za kilogram. Klienci obsługują się sami i płacą gotówką lub BLIK-iem.
Cały system opiera się przede wszystkim na zaufaniu. I wygląda na to, że działa - według Franciszka kradzieże stanowią mniej niż 1% sprzedaży.

Zach Galifianakis nigdy nie należał do gwiazd, które za wszelką cenę chciały wykorzystać swoją popularność. Po ogromnym sukcesie „Kac Vegas” zainteresowały się nim wielkie marki, w tym Nike.
Rozmowy z firmą nie potrwały jednak długo. Aktor już na początku spotkania rzucił żartobliwe pytanie o zatrudnianie siedmiolatków przy produkcji ubrań. Jak można się domyślić, nie był to najlepszy sposób na rozpoczęcie negocjacji w sprawie kampanii reklamowej. ?
Do współpracy ostatecznie nie doszło, a historia po latach stała się jednym z przykładów specyficznego humoru Galifianakisa.
