Cale zamieszanie ze dziurą ozonową zaczęło się jeszcze w latach 80-tych ubiegłego stulecia. Jej powstawanie było rezultatem emisji do atmosfery znacznej ilości szkodliwych gazów, w tym wyjątkowo szkodliwego chlorofluorowęglowodoru (znanego, jako HCFC).
W latach 80-tych tego typu związki trafiały niemal do każdej lodówki i do większosci sprayów. Później jednak odkryto, że jego emisja znacznie przyczynia się do powiększania dziury ozonowej, co nie wychodziło nam na dobre. W roku 1987 został ustalony tzw. Protokół Montrealski, który znacznie ograniczył emisję tego typu szkodliwych gazów do atmosfery.
Czy jednak przyniosło to oczekiwane skutki?
Mało tego, przyniosło to tak zadowalający skutek, że nikt się tego nie spodziewał. Dziura ozonowa obecnie cały czas się zmniejsza. Jeśli tak dalej pójdzie, to „załata” się ona całkowicie już do roku 2060 i nie będzie stanowiła dla nas żadnego zagrożenia. Jeśli więc w przyszłości będziecie się zastanawiać, czy ta czy inna decyzja ustalona przez rząd na rzecz ekologii ma jakikolwiek sens, to przykład dziury ozonowej pokazuje, że ma sens i to bardzo duży.

Zobacz również
Jeśli miałeś/miałaś dziś zły dzień, oto mały wielbłąd, który może poprawić Ci humor. ?❤️
Puszyste futerko, nieproporcjonalnie długie nogi, wielkie rzęsy i mina, jakby kompletnie nie wiedział, co się wokół niego dzieje. Czasem wystarczy przez chwilę popatrzeć na coś tak uroczego, żeby dzień stał się odrobinę lepszy.
A przy okazji ciekawostka: mimo nieporadnego wyglądu małe wielbłądy są zaskakująco silne. Zwykle już kilka godzin po narodzinach potrafią samodzielnie stać i chodzić. Z czasem wyrastają na jedne z najbardziej wytrzymałych zwierząt na świecie.

Są rzeczy, w które jako dzieci wierzyliśmy bez najmniejszego zastanowienia. ? Nikt nie potrzebował dowodów ani źródeł - wystarczyło, że powiedział to starszy kolega, rodzeństwo albo ktoś na szkolnym korytarzu i nagle stawało się to faktem.
Najbardziej niesamowite jest to, że wiele z tych historii znały dzieciaki w całej Polsce, a nawet na całym świecie, choć nikt nie miał pojęcia, kto właściwie zaczął je opowiadać. ?
A jaką „prawdę” z dzieciństwa Wy pamiętacie do dziś?
