cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Zbiórka na Marysię Walczuk z Białegostoku została zamknięta! Po zsumowaniu dochodu ze zbiórki, oraz środków uzyskanych podczas balu charytatywnego zorganizowanego przez Kuchnię Vikinga, udało się zebrać 800.000 zł.
logo-head
czytaj dalej
CFC4, zespół sercowo-twarzowo-skórny. Choroba wpływa na sprawność ruchową, intelektualną oraz wydolność serca. Marysia praktycznie każdy dzień spędza na rehabilitacji czy w gabinetach lekarskich. Ciągle towarzyszy jej także wysokie ryzyko powikłań neurologicznych i nowotworów. Kuchnia Vikigna oraz Fundacja Viking Story zorganizowała bal charytatywny, na który zaprosiła swoich partnerów biznesowych. Po zsumowaniu całego dochodu ze zbiórki w którą Kuchnia Vikinga zaangażowała swoich klientów oraz środków uzyskanych podczas balu, udało się zebrać aż 800 tys. zł! 
Dodano: 10.03.2025

Zobacz również

I na koniec dnia jeszcze Piotr Zieliński zamyka spotkanie z Juventusem strzelając w 91 minucie bramkę na 3:2 dla Interu Mediolan.
logo-head
Dodano: 14.02.2026
Kacper Tomasiak brązowym medalistą na dużej skoczni! COŚ NIEPRAWDOPODOBNEGO! DUMA!
logo-head
Dodano: 14.02.2026
Kacper Tomasiak czwarty po pierwszej serii na dużej skoczni!
logo-head
Dodano: 14.02.2026
Jest forma! Kacper Tomasiak trzeci w serii próbnej przed konkursem na dużej skoczni!
logo-head
Dodano: 14.02.2026
Młoda krowa Bonnie uciekła od stada podczas załadunku na ciężarówkę jadącą do uboju, po czym trafiła do lasu, gdzie zamieszkała wśród jeleni.
logo-head
czytaj dalej

Niesamowita historia Bonnie – cielęcia, które uciekło przed rzeźnią.

Gdy Bonnie miała cztery miesiące, zmarł rolnik, który ją wychował, a stado przeznaczono na sprzedaż do uboju. W chwili załadunku zwierząt na ciężarówkę cielę wyrwało się i uciekło do lasu. Wbrew przewidywaniom nie tylko przetrwało, ale dołączyło do stada dzikich jeleni, z którymi przez osiem miesięcy żyło na wolności.

Jej losem zainteresowała się mieszkanka okolicy, która zaczęła zostawiać jej jedzenie i posłanie, obawiając się, że nie przeżyje zimy. Ostatecznie skontaktowano się z organizacją ratującą zwierzęta. Po kilku próbach Bonnie udało się bezpiecznie odłowić i przewieźć do azylu.

Historia cielęcia, które miało trafić na rzeź, a zostało „leśnym uciekinierem”, szybko stała się lokalną legendą.

Dodano: 14.02.2026