Rodzina Wojtusia została wyjątkowo doświadczona przez los. Najpierw śmiertelna choroba dotknęła mamę Wojtusia. Kobieta zachorowała na raka piersi i w ciągu 5 tygodni odeszła. Na rok przed śmiercią pani Krystyny, niepokojące objawy wystąpiły u Wojtusia. Chłopca bardzo bolał brzuch, nasilając się zwłaszcza przy spożywaniu posiłków. U Wojtusia wykryto nerwiakowłokniaki splotowe w przestrzeni zaotrzewnej oraz glejaka nerwu wzrokowego lewego. Chłopiec ma szansę na leczenie tej ciężkiej choroby, poprzez przyjęcie leku o nazwie Koselugo.

Zobacz również
Mikołaj, Wojtek i Kuba, uczniowie klasy VII Szkoły Podstawowej w Drwini, udowodnili, że dla prawdziwej przyjaźni nie ma rzeczy niemożliwych.
Podczas szkolnej wycieczki wspólnie pomogli swojemu koledze Filipowi, który porusza się na wózku inwalidzkim, dotrzeć na szczyt góry Kamionna w Beskidzie Wyspowym. Przez całą trasę wspierali go na wymagającym szlaku, dzięki czemu razem mogli cieszyć się z osiągnięcia celu.
Za swoją postawę chłopcy zostali wyróżnieni przez władze Powiatu Bocheńskiego, a Filip otrzymał gratulacje za determinację i odwagę.
To historia, która przypomina, że największe szczyty zdobywa się nie tylko siłą, ale przede wszystkim życzliwością, wzajemnym wsparciem i sercem dla drugiego człowieka.

