cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Zespół Cotarda zwany syndromem chodzącego trupa to zaburzenie psychiczne, w którym chory uważa się za osobę której ciało gnije i się rozpada.
logo-head
czytaj dalej
Chory na zespół Cotarda jest przekonany, że nie żyje i nie może umrzeć śmiercią naturalną - uważa, że jest martwy za życia. Zaburzenie pojawia się niekiedy w przebiegu schizofrenii lub depresji, a chory często podejmuje próby samobójcze. Później jest przekonany, że jedna z nich się powiodła. Podczas choroby osoba nią dotknięta nie czuje bicia swojego serca, wydaje jej się też, że jej ciało gnije od środka i siedzą w nim robaki, które się nim żywią. Osoba dotknięta zespołem Cotarda często przebywa też na cmentarzach, bo odczuwa psychiczną potrzebę towarzyszenia zmarłym - uważa się za jednego z nich. Osoby dotknięte syndromem chodzącego trupa mają niekiedy obniżony próg bólu, co zwiększa ryzyko zachowań autoagresywnych.
Źródło:  www.medonet.pl
Dodano: 10.09.2020
autor: myrmek

Zobacz również

LOT uruchomił połączenie do Wietnamu! Lot do Hanoi potrwa około 10 godzin i 25 minut.
logo-head
czytaj dalej
PLL LOT uruchomi bezpośrednie połączenie z Warszawy (Lotniska Chopina) do Hanoi w Wietnamie. Pierwszy rejs odbędzie się 31 marca 2027 roku, a loty będą realizowane przez cały rok trzy razy w tygodniu. To powrót polskiego przewoźnika do stolicy Wietnamu po 15 latach przerwy.
Dodano: 30.07.2026
Henry przeżył z nową rodziną jeszcze 15 szczęśliwych miesięcy. Otoczony miłością i opieką odszedł spokojnie w wieku 17 lat.
logo-head
Dodano: 30.07.2026
Rodzina adoptowała ze schroniska 16-letniego psa Henry'ego, aby nie spędził swoich ostatnich dni bez kochającego domu.
logo-head
czytaj dalej

Henry w wieku niespełna 16 lat był już niemal bez szans. Prawie nie słyszał, częściowo stracił wzrok w jednym oku, z trudem się poruszał, a weterynarze podejrzewali u niego nowotwór. Dlatego obrońca zwierząt Zach Skow przygarnął go, by jego ostatnie dni nie upłynęły w samotności.

Po operacji jego stan niespodziewanie zaczął się poprawiać. Henry trafił do kochającej rodziny, z którą spędził jeszcze 15 szczęśliwych miesięcy. Odszedł spokojnie w wieku 17 lat, otoczony troską i miłością.

Dodano: 30.07.2026
Piłkarze z poważnych lig są jeszcze na urlopach, a my już 29 lipca wiemy, że w tym sezonie ponownie nie zobaczymy polskiej drużyny w Lidze Mistrzów.
logo-head
Dodano: 29.07.2026
No to są jakieś jaja! Parafrazując klasyka: Lechu, co ty robisz?!?
logo-head
Dodano: 29.07.2026