Zoe Lucas to najbardziej samotna osoba na świecie. Kobieta od 40 lat mieszka samotnie na wyspie na Oceanie Atlantyckim. Według niej jest to najspokojniejsze miejsce do życia na Ziemi.
czytaj dalej
Zoe Lucas jest jedyną mieszkanką Sable Island, wyspy położonej na Oceanie Atlantyckim mającej ponad 40 kilometrów długości i około 3 kilometrów szerokości. Wyspa oddalona jest od Nowej Szkocji o 175 km.
Zoe Lucas ma 67 lat, a pierwszy raz na Sable Island znalazła się w 1971 roku. Miejsce urzekło ją na tyle, że postanowiła przeprowadzić się tam na stałe. Kobieta od 40 lat pracuje na wyspie jako przyrodniczka obserwując naturalne procesy i zachowania zwierząt w niemal nietkniętym ludzką stopą terenie. Dostawy żywności dla Zoe przybywają na wyspę co dwa tygodnie, a na wyspę można dostać się prywatnym samolotem lub łodzią.
Sable Island słynie z trudnych warunków atmosferycznych - przez około 120 dni w roku wyspa okryta jest gęstą mgłą, przez co stanowi duże zagrożenie dla żeglarzy. Szacuje się, że w pobliżu wyspy znajduje się około 300 wraków okrętów.
Zoe Lucas ma 67 lat, a pierwszy raz na Sable Island znalazła się w 1971 roku. Miejsce urzekło ją na tyle, że postanowiła przeprowadzić się tam na stałe. Kobieta od 40 lat pracuje na wyspie jako przyrodniczka obserwując naturalne procesy i zachowania zwierząt w niemal nietkniętym ludzką stopą terenie. Dostawy żywności dla Zoe przybywają na wyspę co dwa tygodnie, a na wyspę można dostać się prywatnym samolotem lub łodzią.
Sable Island słynie z trudnych warunków atmosferycznych - przez około 120 dni w roku wyspa okryta jest gęstą mgłą, przez co stanowi duże zagrożenie dla żeglarzy. Szacuje się, że w pobliżu wyspy znajduje się około 300 wraków okrętów.
Źródło: sableislandinstitute.org

Dodano: 02.11.2021
autor: MarcinZbezu
Zobacz również
Dodano: 11.02.2026
Dodano: 11.02.2026
Dodano: 11.02.2026
Dodano: 11.02.2026
Stan Beaton, emeryt z Anglii, przez ponad 14 lat opłacał rachunek za nieużywany telefon stacjonarny tylko po to, by móc słyszeć głos zmarłej żony zapisany na automatycznej sekretarce.
czytaj dalej
Stan Beaton, emeryt z północnej Anglii, przez wiele lat płacił rachunek za niewykorzystywany telefon stacjonarny nie z konieczności, lecz miłości. Na automatycznej sekretarce od lat przechowywał krótkie powitanie nagrane przez jego żonę Ruby, która zmarła w 2003 roku. Dla Stana Beatona ten prosty komunikat był jednym z ostatnich śladów jej obecności - miejscem, gdzie mógł jeszcze usłyszeć jej głos. Po latach usługa została zaktualizowana przez operatora i nagranie zniknęło bez jego wiedzy. Beaton był zdruzgotany, sądząc, że utracił ostatni dźwięk głosu żony. Informacja o jego historii dotarła do brytyjskich mediów i firmy telekomunikacyjnej, która utworzyła zespół techników, by odzyskać utracone nagranie. Po kilku dniach poszukiwań udało się je odnaleźć. Gdy ponownie odtworzono głos Ruby w domu Stana, mężczyzna - już w podeszłym wieku - zamilkł, ze łzami w oczach, słysząc jej znane powitanie. To poruszające spotkanie z pamięcią o ukochanej poruszyło wiele osób na całym świecie.

Dodano: 11.02.2026