Zoe Lucas ma 67 lat, a pierwszy raz na Sable Island znalazła się w 1971 roku. Miejsce urzekło ją na tyle, że postanowiła przeprowadzić się tam na stałe. Kobieta od 40 lat pracuje na wyspie jako przyrodniczka obserwując naturalne procesy i zachowania zwierząt w niemal nietkniętym ludzką stopą terenie. Dostawy żywności dla Zoe przybywają na wyspę co dwa tygodnie, a na wyspę można dostać się prywatnym samolotem lub łodzią.
Sable Island słynie z trudnych warunków atmosferycznych - przez około 120 dni w roku wyspa okryta jest gęstą mgłą, przez co stanowi duże zagrożenie dla żeglarzy. Szacuje się, że w pobliżu wyspy znajduje się około 300 wraków okrętów.

Zobacz również
Jakub ma za sobą służbę w 18. Bielskim Batalionie Powietrznodesantowym, należącym do 6. Brygady Powietrznodesantowej. Jest też związany z Ochotniczą Strażą Pożarną w Leszczynach.
Artur pochodzi z Powroźnika w gminie Muszyna. Ponad rok temu wziął ślub, a następnie przeprowadził się do Krakowa.
Za mundurami stoją młodzi ludzie, ich bliscy, wspólne plany i marzenia. Dziś jesteśmy myślami z nimi i ich rodzinami. Chłopaki, wracajcie do zdrowia! ❤️

???? Tom i Unn-Britt Folvik przyjechali do Krakowa na weekend ze znajomymi. Gdy siedzieli w restauracji na Rynku Głównym, usłyszeli strzały. Początkowo, jak wielu innych, uciekali w poszukiwaniu schronienia. Kiedy jednak dostrzegli rannych, ruszyli z pomocą.
Unn-Britt, pielęgniarka anestezjologiczna, zajęła się w sklepie kobietą postrzeloną w klatkę piersiową. Jej mąż, który przez 20 lat pracował jako ratownik medyczny w straży pożarnej, pomagał kobiecie poranionej odłamkami szkła.
„Myślę, że uratowała jej życie” - powiedział Tom o swojej żonie w rozmowie z norweskim „VG”. Oboje przez dłuższy czas opiekowali się poszkodowanymi.
Przyjechali tu odpocząć. W dramatycznej chwili ich doświadczenie i gotowość do pomocy stały się dla rannych bezcenne. Dziękujemy. ❤️

