To pierwszy taki przypadek na świecie! Naukowcy z Wrocławia odkryli ciało samobójcy, który 13 lat temu powiesił się na świerku w jednym z dolnośląskich lasów, a w jego zwłokach zamieszkały osy, pszczoły i wiewiórki. Dotąd nikt wcześniej nie natknął się na tak nietypowe „miejsce” gniazdowania tych gatunków.
Niezidentyfikowany jeszcze mężczyzna najprawdopodobniej popełnił samobójstwo. Jego ciało przez 13 lat wisiało ponad 25 metrów nad ziemią, dlatego trudno było je dostrzec w gęstym lesie. W 2016 roku zwłoki odnaleziono przez przypadek, a po tym jak dostarczono je do Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu zainteresowali się nimi naukowcy. Nic dziwnego, już w czasie wstępnych badań okazało się, że znajdują się w nich gniazda osy zwyczajnej, pszczoły miodnej i wiewiórki pospolitej. Efekty swojej pracy badacze zaprezentowali w prestiżowym piśmie „Forensic Science International”.Wyjątkowość naszego odkrycia polega na tym, że nikt wcześniej przed nami nie miał okazji opisać takiego przypadku gniazdowania tych gatunków zwierząt we wnętrzu zwłok ludzkich – czytamy na stronie Polsat News wypowiedź dr inż. Marcina Kadeja z Instytutu Biologii Środowiskowej Uniwersytetu Wrocławskiego. Co ciekawe, ciało mimo upływu lat było zachowane w bardzo dobrym stanie. Nie bez znaczenia był fakt, że znajdowało się daleko od ziemi, zatem nie miało styczności z padlinożercami i drapieżnikami. Pomogło też... ubranie denata. Miał on na sobie dwie pary spodni, które lepiej chroniły ciało przed zmiennymi warunkami atmosferycznymi i zapobiegły jego fragmentacji.

Zobacz również
80-latka nabrała podejrzeń i poszła do sąsiadów, cały czas prowadząc rozmowę. Ci natychmiast powiadomili policję. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy z Szubina, Nakła nad Notecią i Bydgoszczy.
Oszuści byli przekonani, że ich plan działa. Po pieniądze zgłosił się 17-latek podający się za adwokata wnuka. Seniorka wręczyła mu jednak paczkę z pociętymi gazetami zamiast gotówki. Chwilę później nastolatek został zatrzymany przez policjantów.

Tęczowe chmury pojawiają się, gdy światło słoneczne przenika przez cienkie warstwy chmur i rozprasza się na drobnych kroplach wody lub kryształkach lodu. Wtedy na niebie można dostrzec subtelne, tęczowe barwy. Najlepiej widać je wtedy, gdy Słońce częściowo zasłaniają inne chmury.
Ten niezwykły fenomen mogli ostatnio podziwiać mieszkańcy miasta Jonggol w Indonezja.
