Najlepsze wpisy
Nie wiadomo ile lat ma Amar Bharati. Pewne jest tylko to, że jego życie zmieniło się w 1970 roku. Wtedy to mężczyzna postanowił opuścić rodzinę i oddać się bogu Śiwie. Jego nowym domem stała się ulica. Został sadhu, czyli wędrownym ascetą. Skupił się na swoim rozwoju duchowym. Po trzech latach podjął kolejną, szokującą decyzję. Zdecydował się poświęcić bogu swoją rękę i udowodnić, że wiara jest silniejsza niż wszystko, co materialne. Mieszkaniec Indii uniósł prawą rękę i już jej nie opuścił. Amar Bharati trzyma ją w górze od 1973 roku, czyli od ponad 40 lat.
Obecnie mężczyzna nie jest w stanie poruszać kończyną. Nastąpił zanik mięśni. Ręka jest wychudzona, wygląda jakby obumarła. Dla wielu stała się jednak symbolem wiary, poświęcenia, a nawet pokoju. Pojawiły się osoby, które postanowiły pójść w ślady Amara Bharatiego. Niektórzy żyją z uniesioną ręką już 25 lat.


Najmłodsi wolą być szczęśliwi niż chodzić do pracy, która ich nie satysfakcjonuje. Dwóch na czterech przedstawicieli obu pokoleń wolałoby być bezrobotnymi niż utknąć w pracy, której nie lubią - wynika z badań Workmonitor. Pololenie Z Chce też, żeby ich firma działała zgodnie z ich światopoglądem. Szef nie jest już synonimem władzy. Właściciele, którzy oferują pracę ludziom z Pokolenia Z muszą zmienić swoje priorytety, mogą zachęcić najmłodsze pokolenia do pracy w swoich firmach przez lepsze pakiety świadczeń: elastyczny czas pracy, opiekę zdrowotną, perspektywy rozwoju zawodowego oraz możliwość pracy zdalnej.
W badaniu firmy Randstad udział wzięło 35 tys. pracowników z 34 rynków.
Pokolenie Z jest najmłodszą generacją na rynku pracy. Przez headhunterów nazywani są wielozadaniowcami, gdyż z łatwością robią kilka zadań naraz. Najczęściej pracują w sektorze IT, e-marketingu albo public relations, ponieważ biegle korzystają z nowych technologii. Pokolenie Z cechuje też częste zmienianie miejsc pracy.
