cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

13-letni Amerykanin Lionel Tate płacze po tym, jak usłyszał wyrok dożywocia w sądzie, 2001 rok.
logo-head
czytaj dalej

Lionel Alexander Tate jest najmłodszym Amerykaninem, który został skazany na dożywocie. W styczniu 2001 roku, 13 letni Tate został skazany za morderstwo pierwszego stopnia, za pobicie na śmierć 6-letniej Tiffany Eunick.

28 lipca 1999 roku 12-letni wtedy Tate został sam w pokoju z 6-letnią Eunick, którą opiekowała się matka Tate'a, Kathleen Grossett-Tate.  Dzieci rozrabiały, dlatego matka Tate krzyknęła do nich, żeby zachowywały się ciszej. Zapanował spokój. Lionel pojawił się u niej 45 minut później i powiedział, że Eunick nie oddycha. Powiedział, że przepychali się, a Eunick nieszczęśliwie uderzyła głową o kant stołu.

Śledztwo wykazało, że to Lionel winny jest śmierci Eunick. Został skazany za morderstwo pierwszego stopnia. Chłopak skakał po brzuchu Eunick z taką siłą, że jej wątroba została rozerwana. Jej nogi, stopy i szyja miały poważne siniaki; porównywalne z obrażeniami, jakie człowiek może odnieść, gdy zostaje potrącony przez samochód. Pozostałe obrażenia dziewczynki to: pęknięta czaszka, pęknięte żebro i obrzęk mózgu. Prokuratura scharakteryzowała te obrażenia jako „podobne do tych, które odniosłaby spadając z trzypiętrowego budynku”.

Skazując Tate'a na dożywocie, sędzia Joel T. Lazarus z sądu okręgowego hrabstwa Broward powiedział: "Zachowania Lionela Tate'a nie były żartobliwymi zachowaniami dziecka [...] Czyny Lionela Tate'a były zimne, bezduszne i nieopisanie okrutne.”

Wyrok był kontrowersyjny, ponieważ Tate miał zaledwie 12 lat w momencie morderstwa, a jego ofiara - 6. Lionel stał się najmłodszą osobą w historii USA, która została skazana na dożywocie. Wyrok wywołał krytykę traktowania nieletnich przestępców przez wymiar sprawiedliwości stanu Floryda.

Tate został skazany na dożywocie bez konieczności udowadniania przez prokuraturę, że zamierzał zabić lub zranić, lub zdawał sobie sprawę, że jego czyny mogą zabić lub zranić, zgodnie z obowiązującą na Florydzie "felony murder rule". W 2003 roku, sąd apelacyjny odrzucił wyrok skazujący, na podstawie tego, że chłopiec nie był zbadany przed rozprawą, pod kątem zdrowia psychicznego. Został skazany na 3 lata pobytu w zakładzie dla nieletnich, rok aresztu domowego, 10- letni okres próbny,1000 godzin prac społecznych, oraz dozór kuratora. 

3 września 2004 roku Tate został zatrzymany i osadzony w więzieniu za naruszenie warunków aresztu domowego, kiedy został zauważony poza swoim domem oraz znaleziono przy nim nóż z 20 centymetrowym ostrzem. 

23 maja 2005 roku 17-letni Tate został oskarżony o włamanie z bronią w ręku, pobicie, napad z bronią w ręku i naruszenie warunków zawieszenia. 

W 2006 roku został skazany na 40 lat więzienia za napad z bronią w ręku oraz naruszenie warunków wcześniejszego zwolnienia z więzienia.

Dodano: 31.01.2022

Zobacz również

Reprezentacja Polski przegrywa 1:3 ze Szwecją. Po dobrej pierwszej połowie Polacy spuścili z tonu i stracili szanse na zdobycie trzech punktów.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Don Ritchie zamieszkał w 1964 roku naprzeciwko klifu The Gap. Szybko zauważył, że nie wszyscy przychodzą tam dla pięknych widoków. Po tym, jak był świadkiem tragedii, postanowił pomagać osobom, które znajdowały się na krawędzi.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Często zapraszał takie osoby do swojego domu na herbatę. Rozmawiał z nimi, ale przede wszystkim słuchał. Robił to przez dziesięciolecia. Donowi Ritchiemu przypisuje się uratowanie ponad 160 osób, chociaż jego rodzina mówi nawet o 400.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
Don Ritchie zmarł w 2012 roku. Do dziś pamiętany jest jako „Anioł z The Gap” – człowiek, który pokazał, że czasami zwykła rozmowa może uratować czyjeś życie.
logo-head
Dodano: 28.09.2026
W 1965 roku kobieta stanęła na krawędzi klifu w Sydney. Była w głębokim kryzysie. Wtedy usłyszała za sobą głos nieznajomego: „Może napije się pani ze mną herbaty?”
logo-head
czytaj dalej

Przez dziesięciolecia Don Ritchie mieszkał naprzeciwko The Gap - klifu w Sydney, który dla wielu osób stał się miejscem najtrudniejszych chwil w ich życiu.

Gdy zauważał kogoś stojącego samotnie przy krawędzi, wychodził z domu i zaczynał rozmowę. Często proponował coś niezwykle prostego – wspólną herbatę. Nie oceniał, nie wygłaszał wielkich przemówień. Po prostu rozmawiał i słuchał.

Ritchiemu przypisuje się uratowanie ponad 160 osób, choć jego rodzina uważała, że mogło ich być nawet około 400.

Za swoją działalność został uhonorowany m.in. Medalem Orderu Australii. Zmarł w 2012 roku w wieku 85 lat, a do historii przeszedł jako „Anioł z The Gap”.

Dodano: 28.09.2026