Bill Morgan przez 12 dni przebywał w śpiączce, gdy nagle wstał z łóżka i okazało się, że jest zdorwy, nic mu nie dolega. Żadnych uszkodzeń mózgu, był całkowicie sprawny, jakby nic się nie stało – Mężczyzna zachowywał jak po kilku godzinach drzemki. Po traumatycznych przeżyciach Bill postanowił odmienić swoje życie.
Bill przestał pracować jako kierowca ciężarówki, oraz oświadczył się swojej dziewczynie. Wybranka przyjęła jego oświadczyny, a Bill czuł się tak szczęśliwy, że mijając jedną z kolektur postanowił kupić zdrapkę na loterii. Po zdrapaniu warstewki farby okazało się, że… wygrał samochód warty kilkanaście tysięcy dolarów!
To nadal nie koniec historii. Dziennikarze z Melbourne News uznali historię Billa za nadzwyczajną i postanowili przygotować na jego temat materiał wideo. Poprosili więc mężczyznę o to, aby zabrał ich do szczęśliwej kolektury i odegrał scenę z kupowaniem zdrapki. Oko kamery zarejestrowało więc Billa, który jeszcze raz podchodzi do stanowiska, nabywa zdrapkę i… mówi dziennikarzom, że właśnie wygrał 250 tysięcy dolarów. Pokazuje do kamery zwycięski kupon, lekko uginają się pod nim nogi i zaczyna płakać ze szczęścia.
Nagranie obejmuje jeszcze moment, w którym mężczyzna telefonuje do swojej żony i informuje ją o tym, że właśnie wygrał ćwierć milionów dolarów. Szczęściu nie było końca, a żona Billa martwiła się jedynie o to, czy mężczyzna nie wykorzystał zbyt wcześnie całego swojego życiowego limitu szczęścia. Jedno jest pewne – od 1999 roku świat nie spotkał większego farciarza niż Bill Morgan.

Zobacz również
Marta Linkiewicz w miniony weekend wystąpiła na mistrzostwach Polski w kickboxingu w formule Low Kick, rozgrywanych w Kielcach. Zaprezentowała się z bardzo dobrej strony i dotarła aż do finału zawodów. Dopiero w decydującym starciu musiała uznać wyższość przeciwniczki.
W czwartek, 21 maja, warszawski Uniq Fight Club poinformował, że Linkiewicz została powołana do seniorskiej kadry narodowej w formule Low Kick. Jej dyspozycja zwróciła uwagę trenerów Marka Sobonia oraz Andrzeja Garbaczewskiego, którzy zdecydowali się dać jej szansę reprezentowania Polski.

Badania przeprowadzone we współpracy O2 i eksperta od behawioryzmu Patricka Fagana wskazują na związek między regularnym chodzeniem na koncerty a dłuższym życiem. Już 20 minut muzyki na żywo może poprawić samopoczucie o 21%, a także zwiększyć poczucie własnej wartości i bliskości z innymi o 25%. Koncerty silnie stymulują również umysł. Naukowcy podkreślają, że dobre samopoczucie ma bezpośredni wpływ na długość życia, a osoby bywające na koncertach co najmniej raz na dwa tygodnie lepiej oceniały swoje szczęście, zadowolenie i produktywność.

