41-letni adwokat wracał z wesela znanej influencerki Martyny Kaczmarek, która po wypadku napisała, że "jej bliscy przeżyli tylko dlatego, że mieli dwuletnie auto wysokiej klasy z zaawansowanymi system bezpieczeństwa". Chwilę później w sprawie wypadku postanowił wypowiedzieć się również adwokat, kierowca mercedesa.
„Ludzie kupują auta za trzy tysiące. A nie lepiej wziąć kredyt, pożyczyć od kogoś kasę, poczekać, uzbierać i kupić auto bezpieczne? Zastanówmy się nad tym” - powiedział na InstaStories.
Tak opisywali zachowanie Pawła K. bliscy ofiar, którzy znaleźli się na miejscu wypadku:
„Z tego, co mówili policjanci, to on jechał wprost na nie, jechał ich pasem. Moja mama była dobrym kierowcą. Nie dość, że miała prawo jazdy na B, to też na C i D” - mówi córka jednej z kobiet, który zginęły. „Jak zabrali go na krew, to przeszedł koło nas z uśmiechem na twarzy. Żadnej skruchy, nic” - dodaje.
„Na początku przez myśl mi nie przeszło, że to on mógł to spowodować. Spacerował, pił colę. Nie wiem, jak ja bym się zachował. Czy bym usiadł, płakał, czy bym zemdlał, nie wiem. Ale nie wiem, czy byłbym wtedy w stanie cokolwiek przełknąć” - mówi syn kobiety, która zginęła w wypadku.
Według informacji zdobytych przez reporterów programu „Uwaga” we krwi adwokata wykryto śladowe ilości kokainy. Zdaniem biegłych nie miało to jednak wpływu na zdolności psychomotoryczne kierowcy. Pełnomocnik rodziny ofiar domaga się jednak szczegółowej ekspertyzy.

Zobacz również
W 1930 roku Josef Schwarz, ojciec Dietera Schwarza, został wspólnikiem firmy Lidl, zajmującej się handlem owocami. Niedługo później przedsiębiorstwo zaczęło działać pod nazwą Lidl & Schwarz KG.
Kilkadziesiąt lat później, gdy Lidl & Schwarz KG była już historią, Dieter Schwarz zaczął budować sieć dyskontów. Nazwanie jej od własnego nazwiska nie było jednak najlepszym pomysłem - „Schwarzmarkt” po niemiecku oznacza „czarny rynek”. Chciał więc wykorzystać nazwę „Lidl”, znaną już z firmy jego ojca, ale ze względów prawnych nie mógł po prostu jej przejąć.
Wtedy wpadł na nietypowy pomysł. Znalazł człowieka, który naprawdę nazywał się Lidl. Był nim Ludwig Lidl - emerytowany nauczyciel i malarz. Dieter Schwarz zapłacił mu 1000 marek niemieckich za prawa do wykorzystania jego nazwiska.
W ten sposób powstała marka Lidl, a pierwszy dyskont pod tym szyldem otwarto w 1973 roku w Ludwigshafen-Mundenheim.
Dziś Lidl jest częścią Schwarz Gruppe, do której należy również Kaufland. Grupa prowadzi około 14,5 tys. sklepów, zatrudnia około 604 tys. osób, a w ostatnim roku finansowym osiągnęła 185,6 mld euro przychodów.
Sam Dieter Schwarz stał się jednym z najbogatszych ludzi świata, ale jednocześnie pozostaje niezwykle tajemniczą postacią. Praktycznie nie udziela wywiadów, unika mediów, a jego aktualnych zdjęć jest zaskakująco niewiele.
