Romek zbiera pieniądze od blisko dwóch lat, większość swojego życia spędziła w szpitalu, opleciony rurkami respiratora. Aktualnie Romuś jest w kiepskim stanie, przez 16 godzin dziennie oddycha za niego respirator, jest karmiony prze rurkę wprowadzoną do żołądka, ponieważ utracił możliwość samodzielnego połykania. Jego życie to łóżko wśród czterach ścian pokoiku. Jakby tego było mało i los niewystarczająco skrzywdził Romka, to jego ojciec porzucił go i jego mamę, gdy dowiedział się o chorobie synka.
Nie możemy pozwolić, aby nadal tak cierpiał. Zostało już naprawdę "niewiele", aby chłopiec został poddany terapi genowej, która uratuje jego życie. Romek ma tylko mamę i grupę wolontariuszy, która codziennie z całej siły o niego walczy. Ostatnio na pomoc Romkowi ruszył też Łukasz Litewka ze swoim teamem. Łukasz został nawet wirtualnym tatą chłopca.
Romek w ciągu swojego krótkiego życia był już 7 razy na OIOMie, miał 8 reanimacji...Prawda jest taka, że jest nas tutaj 1,8 mln, jak każdy z nas wpłaci po 30 groszy, to Romek wygra życie. Proszę jeszcze raz o pomoc.
Dziękuję

Zobacz również
Nie żyje kapitan Tadeusz Lutak, ps. „Pancerz” – najstarszy mężczyzna w Polsce i najstarszy kombatant Wojska Polskiego. Miał 109 lat. O jego śmierci poinformowały 5 października Wojska Obrony Terytorialnej.
Urodził się 29 sierpnia 1917 roku w Żarnowej koło Strzyżowa, jeszcze przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości. We wrześniu 1939 roku walczył jako czołgista pod dowództwem Stanisława Maczka. Podczas okupacji działał w Armii Krajowej, a w 1944 roku dowodził drużyną dywersyjną w Strzyżowie.
Po wojnie przez lata uczestniczył w życiu środowiska kombatanckiego, przekazując kolejnym pokoleniom swoje wspomnienia. Odszedł człowiek, który ponad wiek polskiej historii znał z własnego życia.
