cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Evaldas Rimasauskas okradł Google i Facebooka na kwotę 120 milionów dolarów. Litwin po prostu wysyłał faktury, za które wielkie koncerny płaciły.
logo-head
czytaj dalej

Rimasauskas oszukiwał amerykańskie firmy w latach 2013-2015. Na Łotwie zarejestrował firmę o takiej samej nazwie, jak rzeczywisty partner firm technologicznych - Quanta Computer z Tajwanu. Podszywając się pod kontrahenta, wysyłał po prostu fałszywe faktury, które Facebook i Google opłacały. Pieniądze przelewał na konta w bankach na Litwie, Łotwie, Cyprze, Węgrzech, Słowacji, i Hongkongu. Działalność Litwina wykryli w końcu pracownicy Google, którzy zauważyli nieprawidłowości w płatnościach. W 2017 roku doszło do ekstradycji Rimasauskasa do USA. Został skazany na 5 lat.

Dodano: 22.08.2023

Zobacz również

Jake został znaleziony pobity na ulicy. Miał zwichnięte biodro, złamane łapy i prawie nie widział. Po adopcji został psem ratowniczym i spędził 17 dni na gruzowisku WTC. Później pomagał szkolić inne psy i pracował jako dogoterapeuta.
logo-head
Dodano: 11.09.2026
Trakr był owczarkiem niemieckim współpracującym z kanadyjską policją, wyszkolonym do znajdowania żywych osób. Odnalazł pod gruzami ostatnią ocalałą osobę – Genelle Guzman-McMillan, która była uwięziona przez 27 godzin.
logo-head
Dodano: 11.09.2026
Salty i Roselle to psy przewodnicy, które wyprowadziły swoich niewidomych właścicieli z płonących wież WTC, pomagając w ewakuacji także innym. Mimo chaosu zachowały spokój i pełne skupienie. Ich właściciele zawdzięczają im życie.
logo-head
Dodano: 11.09.2026
Coby i Guinness to dwa labradory, które przyjechały z Kalifornii, by przez 11 dni pracować w Strefie Zero na 12-godzinnych zmianach. Pomogły odnaleźć szczątki kilkudziesięciu osób, dzięki czemu ich rodziny mogły pochować bliskich.
logo-head
Dodano: 11.09.2026
To nietypowe, bo Riley nie był szkolony do poszukiwania zwłok, a mimo to podczas pracy na gruzowisku pomógł odnaleźć ciała poległych strażaków.
logo-head
Dodano: 11.09.2026