Doświadczony polski napastnik podszedł do zawodnika z Rocafondy i ze śmiechem wykonał klasyczny żart: „pociągnij mnie za palec”. Była to nieoczekiwana i dość komiczna scena, która wyraźnie zaskoczyła skrzydłowego Barcelony i wywołała jego zabawną reakcję. Hiszpański gwiazdor wykonał gest sugerujący „nieprzyjemny zapach”, po czym odszedł - czytamy na portalu eldesmarque
Rimasauskas oszukiwał amerykańskie firmy w latach 2013-2015. Na Łotwie zarejestrował firmę o takiej samej nazwie, jak rzeczywisty partner firm technologicznych - Quanta Computer z Tajwanu. Podszywając się pod kontrahenta, wysyłał po prostu fałszywe faktury, które Facebook i Google opłacały. Pieniądze przelewał na konta w bankach na Litwie, Łotwie, Cyprze, Węgrzech, Słowacji, i Hongkongu. Działalność Litwina wykryli w końcu pracownicy Google, którzy zauważyli nieprawidłowości w płatnościach. W 2017 roku doszło do ekstradycji Rimasauskasa do USA. Został skazany na 5 lat.

Zobacz również