Jono Lancaster, który urodził się z zespołem Treachera-Collinsa, od wielu lat podróżuje po świecie, aby spotkać się z dziećmi z tym samym zaburzeniem i przekonać je do zaakceptowania siebie i życia pełną piersią.
czytaj dalej
Jono Lancaster cierpi na rzadką chorobę genetyczną zwaną zespołem Treachera Collinsa, która zdarza się raz na 50 000 urodzeń. Oprócz wad fizycznych osoby z zespołem Treachera Collinsa cierpią z powodu problemów emocjonalnych związanych z brakiem wiary w siebie ze względu na ich nietypowy wygląd.
Biologiczni rodzice Jono porzucili go zaraz po urodzeniu. Chłopca adoptowała bezdzietna rodzina. Liczne operacje pomogły nieznacznie poprawić jego wygląd.
Jono przyznaje, że spędził dwadzieścia lat starając się pokochać swą twarz, a teraz stara się przekonać dzieci z tym samym zespołem, by pokochały siebie. Jono doskonale wie, jak ciężko jest najmłodszym zyskać akceptację w oczach rówieśników, dlatego odwiedza szkoły i opowiada o swojej chorobie.
Biologiczni rodzice Jono porzucili go zaraz po urodzeniu. Chłopca adoptowała bezdzietna rodzina. Liczne operacje pomogły nieznacznie poprawić jego wygląd.
Jono przyznaje, że spędził dwadzieścia lat starając się pokochać swą twarz, a teraz stara się przekonać dzieci z tym samym zespołem, by pokochały siebie. Jono doskonale wie, jak ciężko jest najmłodszym zyskać akceptację w oczach rówieśników, dlatego odwiedza szkoły i opowiada o swojej chorobie.

Dodano: 06.01.2022
autor: MaulWolf
Zobacz również
Erling Haaland na weselu swojego kolegi Gianluigiego Donnarummy razem z gośćmi zaprezentował norweskie wiosłowanie.
czytaj dalej
Gwiazda Manchesteru City Erling Haaland po raz kolejny udowodnił, że potrafi rozkręcić każdą imprezę. Piłkarz został nagrany podczas wesela swojego kolegi Gianluigiego Donnarummy, gdzie stanął na czele słynnego „norweskiego wiosłowania”. To właśnie ten charakterystyczny taniec stał się światowym hitem podczas mistrzostw świata.

Dodano: 25.07.2026
Dodano: 25.07.2026
Dodano: 25.07.2026
Dodano: 25.07.2026
Liczba bakterii kałowych w mgiełce wokół tężni solankowych jest wyższa niż w oborach.
czytaj dalej
Badania wykazały, że we wszystkich trzech krakowskich tężniach solankowych stężenie bakterii Escherichia coli było wyższe niż w Zalewie Nowohuckim. Prof. Katarzyna Wolny-Koładka z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie zwraca również uwagę, że liczba bakterii kałowych w mgiełce unoszącej się wokół tężni przewyższa poziom spotykany w oborach.

Dodano: 25.07.2026