Sprawa zaczęła się w 2017 roku, gdy mąż dziennikarki po powrocie ze służbowego wyjazdu zaczął dziwnie się zachowywać, kobieta znajdowała różne częście damskiej garderoby w domu. Dodatkowo ich mały synek powiedział jej, że gdy ona wychodzi do pracy w domu pojawia się druga pani.
Dziennikarka nie namyślając się od razu postanowiła, że w celu znalezienia twardych dowodów zamontuje w mieszkaniu ukrytą kamerę. Kiedy zobaczyła nagranie, zaniemówiła.
Na nagraniu znajdował się mąż dziennikarki. Ku jej zdziwieniu nie był on w niczyim towarzystwie, jednak sprawa co najmniej dziwnie. Otóż inną kobietą, o której wspominał synek kobiety okazał się właśnie jej mąż, przebierał się w jej ubrania i zakładał perukę, podczas jej nieobecności.
Sprawa znalazła swój finał w sądzie. Kobieta opublikowała kompromitujące zdjęcia mężczyzny w sieci i złożyła pozew o rozwód

Zobacz również
Krakowska lodziarnia Good Lood ruszyła z kampanią „Nie bądź oblechem. Nie zrobimy Ci loda”. To reakcja na niewybredne i często seksualne komentarze, które niektórzy klienci kierują do pracowników lodziarni.
Jak podkreśla marka, takie zachowania nie są niewinnymi żartami, lecz przekraczaniem granic i brakiem szacunku wobec osób, które są w pracy. Obsługa ma również prawo odmówić obsłużenia klienta, który zachowuje się w ten sposób.


