cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Kobieta, która kilka dni temu morsowała w bieliźnie na Babiej Górze i z powodu hipotermii wylądowała w szpitalu już czuje się lepiej. Twierdzi, że "swoje pasje trzeba realizować".
logo-head
czytaj dalej
W ubiegłym tygodniu pani Janka została uratowana przez przypadkowych turystów, którzy okryli ją swoimi ubraniami oraz przez ratowników GOPR, którzy zwieźli ją z gór i pomogli przetransportować do szpitala. Gdy kobieta została znaleziona przez turystów leżała w samej bieliźnie w śniegu w okolicach Babiej Góry. Odczuwalna temperatur powietrza wynosiła wtedy około -15 stopni Celsjusza, wiał porywisty wiatr.

Gdy do kobiety dotarli ratownicy temperatura jej ciała wynosiła 25 stopni Celsjusza - znajdowała się w hipotermii. "Dla zdrowia i życia tej kobiety decydujące było to, że nie została bez pomocy. Zaopiekowali się nią turyści, którzy udostępnili jej część swojej garderoby. Stan kobiety na pewno byłby gorszy, gdyby była sama" - mówi Tomasz Kozina z GOPR.

Kilka dni temu pani Janka udzieliła wywiadu telewizji TVN, w którym mówi: "Himalaiści, do których się nie porównuję, też tracą życie w górach i mają odmrożone ręce. Swoje pasje należy realizować, ale mądrze. Trzeba się do tego odpowiednio przygotować, a nieszczęśliwe przypadki i tak się zdarzają".
Źródło:  uwaga.tvn.pl
Dodano: 26.01.2021
autor: MarcinZbezu

Zobacz również

Kibole podpalili szalik przymocowany do krzyża na grobie 15-letniego Krzysia, ponieważ był w barwach wrogiego klubu.
logo-head
Dodano: 29.10.2026
Daniel Radcliffe zdradził, że jego syn nie ma pojęcia, że tata grał Harry’ego Pottera. Nie rozpoznał go nawet na okładce filmu. Aktor powiedział: „Dopóki mogę być dla niego po prostu tatą, chcę nim być”.
logo-head
Dodano: 29.10.2026
W centrum Łodzi dzieci z domu dziecka od lat mieszkają w budynku mylonym z pustostanem do rozbiórki. Wilgoć, grzyb i odpadający tynk to ich codzienność. Tymczasem łódzcy decydenci zabraniają mówić o tych warunkach w mediach.
logo-head
czytaj dalej

Według Fundacji Mały Duży Człowiek w jednym z najbardziej zniszczonych pokoi mieszkały także pięcioletnie dzieci.

Dziennikarze nie zostali wpuszczeni do środka. Jak relacjonuje TVP3, dyrektor Centrum Administracyjnego Pieczy Zastępczej zapowiedział przeniesienie dzieci, ale później otrzymał zakaz udzielania informacji mediom. Urząd Miasta do czasu publikacji materiału nie odpowiedział na pytania redakcji.

Po interwencji dziennikarzy Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zleciło wojewodzie kontrolę placówki.

Dzieci potrzebują bezpiecznych warunków teraz. Każdy kolejny rok zapewnień to kolejny rok ich dzieciństwa.

Dodano: 29.10.2026
W miejscowości Krzemień Pierwszy na Lubelszczyźnie ktoś zadzwonił na policję z informacją, że w piwnicy siedzi „czarny człowiek”. Okazało się, że był to bóbr.
logo-head
Dodano: 28.10.2026
Jak coś to Rychu Peja urodzony 1.07.2026 jest do adopcji.
logo-head
Dodano: 28.10.2026