O 9:20 do dyrektora zadzwonił telefon. Dzwonił jego znajomy z Betrawati, miejscowości położonej około 8 kilometrów w górę rzeki. Wieś właśnie zalała woda. Do dyrektora Rajendry Dawadiego miał tylko jedną wiadomość: „Uciekajcie”.
Dodano: 03.09.2026
Zobacz również
Dodano: 03.09.2026
Dodano: 03.09.2026
Dodano: 03.09.2026
Dodano: 03.09.2026
Dodano: 03.09.2026
