„W efekcie głębokich ingerencji w ludzki materiał genetyczny, powstanie „rasa supermanów” i „rasa nieulepszonych”. „Pojawią się nadludzie i problemy z nieulepszonymi, którzy nie będą w stanie konkurować. Prawdopodobnie wymrą lub zostaną zepchnięci na margines. Pojawi się natomiast wyścig samoprojektujących się nadistot, które stale się rozwijają” - tak pisze w pośmiertnie opublikowanym artykule fizyk Stephen Hawking.
Zdaniem wybitnego fizyka zagłada ludzkości będzie miała miejsce na skutek manipulacji genetycznych. Hawking pisze, że nieuniknionym jest powstanie rasy nadludzi, którzy całkowicie zdominują „zwykłych”, niezmodyfikowanych. To jednak nie wszystko.
Fizyk twierdzi, że powodem zagłady ludzkości może być też pęd do samodestrukcji i wyniszczająca wojna nuklearna lub globalne ocieplenie. Zdaniem naukowców już jesteśmy blisko granicy, której przekroczenie będzie skutkowało nieodwracalnym procesem w wyniku którego życie jakie znamy przestanie istnieć.
Informacja pochodzi z opublikowanej pośmiertnie książki: Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania, autorstwa oczywiście Stephena Hawkinga.

Zobacz również
To jedna z tych historii, które warto przypominać. W lipcu 2024 roku pożar zniszczył znaczną część fabryki Aksam, producenta przekąsek Beskidzkie. Spłonęło 18 z 28 linii produkcyjnych.
Mimo ogromnych strat właściciele zdecydowali, że nie zwolnią pracowników i będą wypłacać im pełne pensje. W odpowiedzi Polacy ruszyli do sklepów, a w internecie pojawiła się spontaniczna akcja zachęcająca do kupowania produktów firmy.
Dwa lata później Aksam nie tylko odbudował działalność, ale dalej inwestuje. Po zakończeniu modernizacji pod koniec 2026 roku firma planuje osiągnąć około 40 tys. ton produkcji rocznie - dwa razy więcej niż przed pożarem.
Ta historia pokazuje, że zaufanie, lojalność i odpowiedzialność w biznesie naprawdę mogą się opłacać. Nie zawsze od razu, ale w dłuższej perspektywie dobre decyzje potrafią wrócić ze zdwojoną siłą.

Watykan ponownie zwraca uwagę na odpowiedzialność człowieka za środowisko. W opublikowanym we wrześniu 2026 roku dokumencie Międzynarodowa Komisja Teologiczna rozwija pojęcie „grzechu ekologicznego” i proponuje mówić szerzej o „grzechu przeciw stworzeniu i przeciw Stwórcy”.
Chodzi m.in. o działania prowadzące do niszczenia środowiska, zanieczyszczania natury czy zaburzania równowagi ekosystemów. Według dokumentu troska o przyrodę nie jest wyłącznie sprawą ekologii - ma również wymiar moralny i religijny, ponieważ sposób, w jaki człowiek traktuje stworzenie, wiąże się z jego relacją z Bogiem.
