Zapytali więc ponad 1 000 osób – mieszkańców Wielkiej Brytanii i jednocześnie użytkowników strony – o to, ile wynosi „idealna liczba” partnerów seksualnych. Odpowiedzią która padała najczęściej, było „gdzieś między 8 a 12”.
Złotym środkiem jest tu więc 10. Tak stwierdziło 38% badanych mężczyzn oraz 37% badanych kobiet. 10 partnerów seksualnych to na tyle dużo, aby nabrać niezbędnego doświadczenia, ale jednocześnie nie za dużo.
Zapytano również o to, jak wielu partnerów seksualnych miały w życiu osoby biorące udział w badaniu. W przypadku kobiet liczby te wynosiły znacznie więcej niż u mężczyzn. Średnią dla ogółu było jednak właśnie 10. Jakiekolwiek liczby wynoszące już powyżej 20 były odbierane źle. Tylko 3% kobiet i 4% mężczyzn udzieliło podobnej odpowiedzi.
W ankiecie zapytano również o to, czy osoby badane chciałyby dowiedzieć się, jak wielu partnerów seksualnych miała w życiu ich druga połówka. 35% kobiet odpowiedziało, że owszem, chciałyby posiąść tę wiedzę. W podobny sposób myślało 30% mężczyzn biorących udział w ankiecie.

Zobacz również
Amanda Richmond Rogers po tym, jak podczas wędrówki na Alasce wskoczyła do lodowatej rzeki, próbując uratować swojego psa Groota, który wpadł do wody. Zakrojone na szeroką skalę poszukiwania prowadzone przez służby i wolontariuszy trwały wiele dni, ale nie znaleziono po niej żadnego śladu.
Kilka miesięcy później, 24 marca 2024 roku, przechodzień odnalazł w rzece ciało Amandy, która wciąż trzymała Groota w ramionach. Odkrycie potwierdziło to, w co jej rodzina wierzyła od samego początku- że straciła życie, podejmując próbę uratowania ukochanego psa.

Wszystko zaczęło się od wakacyjnej kąpieli. Patrick Mohr zgubił obrączkę w rzece we Włoszech. Jego żona poprosiła o pomoc trzech miejscowych, a Patrick zostawił im numer telefonu, choć sam nie wierzył już, że odzyska zgubę.
Nicola, Edoardo i Filippo postanowili jednak wrócić nad wodę. Przez cztery godziny nurkowali, zabezpieczając się linami przywiązanymi do głazów. W końcu jeden z nich zauważył błysk - obrączka się znalazła!
Przyjaciele uznali, że odnalezienie pierścienia to dopiero początek przygody. Zainspirowani „Władcą Pierścieni” przyjęli imiona hobbitów i wybrali się do Irlandii, by osobiście zakończyć swoją misję.
Na miejscu czekały na nich domowy posiłek, wspólne zwiedzanie i wędrówki. Patrick podarował im srebrne bransoletki z wygrawerowanymi prawdziwymi i hobbickimi imionami.
