Zapytali więc ponad 1 000 osób – mieszkańców Wielkiej Brytanii i jednocześnie użytkowników strony – o to, ile wynosi „idealna liczba” partnerów seksualnych. Odpowiedzią która padała najczęściej, było „gdzieś między 8 a 12”.
Złotym środkiem jest tu więc 10. Tak stwierdziło 38% badanych mężczyzn oraz 37% badanych kobiet. 10 partnerów seksualnych to na tyle dużo, aby nabrać niezbędnego doświadczenia, ale jednocześnie nie za dużo.
Zapytano również o to, jak wielu partnerów seksualnych miały w życiu osoby biorące udział w badaniu. W przypadku kobiet liczby te wynosiły znacznie więcej niż u mężczyzn. Średnią dla ogółu było jednak właśnie 10. Jakiekolwiek liczby wynoszące już powyżej 20 były odbierane źle. Tylko 3% kobiet i 4% mężczyzn udzieliło podobnej odpowiedzi.
W ankiecie zapytano również o to, czy osoby badane chciałyby dowiedzieć się, jak wielu partnerów seksualnych miała w życiu ich druga połówka. 35% kobiet odpowiedziało, że owszem, chciałyby posiąść tę wiedzę. W podobny sposób myślało 30% mężczyzn biorących udział w ankiecie.

Zobacz również
Olga Malinkiewicz — autorka przełomowej, niskotemperaturowej metody produkcji elastycznych ogniw perowskitowych — przez lata uchodziła za jedną z największych nadziei polskiej nauki. Jej odkrycia przyniosły jej prestiżowe nagrody w kraju i za granicą, a w 2016 roku została odznaczona przez prezydenta Andrzeja Dudę Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, w uznaniu za wkład w rozwój technologii fotowoltaicznych.
Dziś jednak jej historia przybrała dramatyczny wymiar. Sama badaczka twierdzi, że wskutek nadużycia zaufania i działań biznesowych partnerów straciła kontrolę nad stworzoną przez siebie firmą oraz nad innowacyjną technologią. Obciążona milionowymi zobowiązaniami, zabezpieczonymi własnym majątkiem, walczy nie tylko o dorobek życia, ale i o możliwość przedstawienia publicznie swojej wersji wydarzeń.
Punktem kulminacyjnym sporu była niedawna rozmowa w studiu Kanału Zero, gdzie Malinkiewicz skonfrontowała się z Dawidem Zielińskim — inwestorem kojarzonym z Columbus Energy. W trakcie programu padły z jego strony sugestie i insynuacje dotyczące rzekomych powiązań badaczki z ukraińskim wynalazcą oraz prób wywiezienia technologii na Wschód. Słowa te wywołały zdumienie wśród widzów, a Malinkiewicz określiła je jako całkowicie nieprawdziwe.
Krzysztof Stanowski, relacjonując kulisy sprawy, zwrócił uwagę, że — jak wynika z jego ustaleń — przeciwnicy badaczki podejmują działania mające ograniczyć jej możliwość publicznego zabierania głosu, m.in. poprzez blokowanie zbiórek na zagranicznych platformach.

