Na Tinderze można znaleźć miłość, ale niestety na 24-letnią Sydney Loofe czekała śmierć.
Sydney Loofe pracował w sklepie z narzędziami w mieście Lincoln. Jej rodzice, George i Susie, mieszkali w mieście oddalonym o trzy godziny jazdy samochodem, jednak codziennie utrzymywali ze sobą kontakt.
Sydney była "nowa" w Lincoln, nie miała jeszcze zbyt wielu znajomych, dlatego pewnego dnia postanowiła założyć konto na Tinderze z zamiarem poznania jakiejś sympatycznej dziewczyny, z którą mogłaby stworzyć poważny związek. To tam poznała Bailey Boswell.
Zaczęło się od bardzo niewinnej rozmowy, kontakt był intensywny, do tego stopnia, że dziewczyny po trzech dniach postanowiły się spotkać.
14 listopada Bailey przyjechała po Sydney, dziewczyny spędziły czas na rozmowach i paleniu marihunany, okazało się, że znalazły "wspólny język". Pierwsza randka okazała się sukcesem i postanowiły spotkać się również kolejnego dnia.
15 listopada 2017 roku, Bailey odebrała Sydney z pracy. Młoda dziewczyna była bardzo entuzjastycznie nastawiona. Przed spotkaniem zamieściła na snapchacie selfie i podpisała je słowami: „Gotowa na spotkanie". Sydney myślała, że spotkanie będzie podobne do tego z poprzedniego dnia, gdy włóczyły się po mieście i paliły "trawkę" - jednak Bailey miała inny plan. Zaprosiła Sydney do swojego mieszkania, które wynajmowała z Aubreyem Trailem, który był jej partnerem, o czym Sydney nie miała pojęcia.
Następnego dnia kobieta nie pojawiła się w pracy. Wtedy rodzina 24-latki nabrała podejrzeń. Bliscy zaczęli się martwić, że dziewczynie mogło stać się coś złego.
Ta historia nie ma niestety happy endu.
Ciało Sydney zostało odnalezione dopiero po 19 dniach. Było umieszczone w zaroślach w okolicach jej domu. Rozczłonkowane zwłoki 24-latki znajdowały się w 14 workach na śmieci porzuconych w polu. Ciało zostało pocięte na 14 kawałków. Widniały na nich ślady obrażeń, świadczące o tym o tym, że ofiara przed śmiercią desperacko walczyła o życie.
Podczas procesu trzy kobiety zeznały, że Trail wyznawał tzw. kult seksu i przekonywał ofiary, że jest wampirem, który potrafi latać i czytać w myślach. Kobiety powiedziały, że wszystkie zostały zrekrutowane przez konto jego dziewczyny Bailey Boswell na Tinderze w okresie od lipca do listopada 2017 roku. Według ich relacji, Trail kazał się nazywać „tatusiem”.
Zarówno Aubrey Trail oraz Bailey Boswell zostali uznani za winnych dokonania zabójstwa i jego wcześniejszego zaplanowania oraz poćwiartowania ciała Sidney. Aubray został skazany na karę śmierci, natomiast Bailey Boswell spędzi całe życie w więzieniu bez możliwości wcześniejszego wyjścia.

Zobacz również
Co ciekawe, nie jest to efekt żadnej edycji ani sztucznej inteligencji. Ptak należy do gatunku Rollandia rolland, a jego intensywnie czerwone tęczówki i charakterystyczne wzory są dziełem natury!

Wyobraźcie sobie, że organizujecie wesele, a na imprezę wpada jeden z najsłynniejszych zespołów heavymetalowych na świecie! ??
Dokładnie taka historia wydarzyła się 11 sierpnia 1984 roku w Poznaniu!
Iron Maiden byli wówczas w Polsce w ramach trasy koncertowej. Po występie w poznańskiej Arenie muzycy wybrali się na miasto i przypadkowo trafili do restauracji Adria, w której odbywało się wesele.
Początkowo nie chciano ich wpuścić, ponieważ była to prywatna impreza. Ostatecznie jednak udało im się dostać do środka, gdzie wypili kilka drinków i bawili się razem z weselnikami.
W pewnym momencie postanowili przejąć instrumenty miejscowej kapeli i zagrali dwa rockowe klasyki: „Smoke on the Water” Deep Purple oraz „Tush” ZZ Top.
Co najlepsze, całe to niecodzienne wydarzenie zostało uwiecznione na nagraniu, które trafiło do dokumentu „Behind the Iron Curtain”!
I weź tu później opowiadaj znajomym, że na Twoim weselu grał Iron Maiden!

Co ciekawe, przydział był całkowicie losowy, a profesor statystyki obliczył, że prawdopodobieństwo takiego zbiegu okoliczności wynosiło zaledwie 1 do 1100, czyli około 0,09%
Studentka Sarah Bowling otrzymała przydział do akademika na Miami University. Okazało się, że trafiła do dokładnie tego samego pokoju, w którym 33 lata wcześniej mieszkała jej mama!
To jednak nie koniec rodzinnych historii związanych z tym uniwersytetem. To właśnie tam mama Sarah poznała swojego przyszłego męża, czyli ojca dziewczyny, a Sarah poznała tam swojego chłopaka...
