Emocje psychopatów są płytkie. Psychopaci rzadko okazują emocje – zwłaszcza takie jak wstyd, zakłopotanie czy poczucie winy. W związku z tym powiada się, że są ubożsi pod względem emocjonalnym. Rzadziej odczuwają też strach i cofają się przed tym, co szkodliwe, niebezpieczne i ryzykowne.
Psychopaci są przesadnie pewni siebie. Psychologowie mówią wręcz o „wyrafinowanym poczuciu własnej wartości” – niezachwianym i niezależnym od (obiektywnych czasem) okoliczności. Wierzą w swoje uzdolnienia, ale nierzadko je przeceniają. Jeśli w czymś są dobrzy – wierzą, że są najlepsi na świecie. Lubią podkreślać swoją wielkość.
Psychopaci są samolubni. Mówi się: egocentryczni do przesady, niezdolni do miłości. Albo jeszcze dosadniej: prowadzą pasożytniczy tryb życia. Wyzyskują innych dla własnego dobra, bez baczenia na cudze uczucia.
Psychopaci manipulują słowami. Nie dajmy się zwieść – psychopaci sprawiają wrażenie elokwentnych, ma się poczucie, że budują wypowiedzi w sposób przemyślany i zajmujący dla słuchaczy. Zdaniem badaczy to jednak tylko „powierzchowny urok”. Bywa, że psychopaci kłamią bez mrugnięcia powieką. Mówią rzeczy, które chce się usłyszeć – tak żeby osiągnąć własny cel.

Zobacz również
Historia, która poruszyła Polaków, ma swój początek w niezwykłym muzycznym projekcie. Bedoes 2115 połączył siły z 11-letnią Mają Mecan - podopieczną Fundacja Cancer Fighters, która już po raz trzeci staje do walki z ostrą białaczką szpikową. Mimo dramatycznych doświadczeń dziewczynka zdecydowała się opowiedzieć o swojej codzienności w formie utworu.
Tak powstała piosenka Ciągle tutaj jestem (diss na raka) - szczera i przejmująca relacja z życia chorego dziecka i jego bliskich. Nagranie błyskawicznie zdobyło rozgłos, trafiając do szerokiego grona odbiorców i wywołując ogromne emocje.
Siła przekazu nie pozostała bez echa. To właśnie ten utwór stał się punktem zapalnym dla dwóch twórców internetowych, którzy – poruszeni historią Mai – zainicjowali akcję charytatywną, angażując w nią coraz więcej osób.

Zachwycony architekturą budynku Yoshida postanowił stworzyć jego kopię w Japonii. Jako dyrektor firmy Memorido, prowadzącej pałace ślubów, planował właśnie kolejną inwestycję. To właśnie ona - zainspirowana publikacją - miała nawiązywać do gdańskiego pierwowzoru oddalonego o ponad 8 tysięcy kilometrów.

