Japończyk spadał bez żadnego zabezpieczenia przez 50 sekund, po czym złapał spadochron. Wspomniany wyczyn Japończyka Kubo ciężko jest znaleźć w Księdze Rekordów Guinnessa. Owszem, jest on zanotowany, ale w specjalnej kategorii dyscyplin, grożących utratą życia lub zdrowia.

Zobacz również
Według relacji, podczas wyprawy myśliwi niespodziewanie natknęli się na grupę pięciu słonic z młodym, ukrytą w gęstej roślinności. Zwierzęta przewróciły 75-latka, a następnie go zaatakowały, powodując śmiertelne obrażenia. Towarzyszący mu przewodnik stracił broń i odniósł poważne obrażenia.
Znajomy Dosio, były myśliwy, tłumaczył mediom, że mężczyźni nie mieli realnej szansy dostrzec słoni wcześniej. Zwierzęta znajdowały się za „gęstą ścianą lasu”, a spotkanie było nagłe. Jak podkreślił, słonice - czując zagrożenie dla młodego – zareagowały natychmiastowym i agresywnym atakiem.
