Teledysk do „Despacito” trafił do sieci 12 stycznia 2017 roku. Numer błyskawicznie zyskiwał popularności i po 204 dniach na liczniku YouTuba pojawił się pierwszy miliard wyświetleń. W niecały rok – dokładnie po dziewięciu miesiącach numer wyświetlono już ponad trzy miliardy razy. Po 14 miesiącach „Despacitio” pobiło kolejny rekord – pięć miliardów. W 2020 roku hit Luisa dobił do siedmiu miliardów wyświetleń.
I to nie wystarczyło by być na szczycie listy najpopularniejszych filmów YouTube’a. Jak się okazuje latynoski gwiazdor musiał ustąpić miejsca 10-letniej Koreance. Hope Segoine wykonuje dziecięcy utwór „Baby Shark Dance„, stworzony przez koreańską firmę edukacyjną Pinkfong. Animowany teledysk dla najmłodszych ma w tej chwili na liczniku 7 051 502 681 wyświetleń… Kanał Pinkfong! Kids’ Songs & Stories subskrybuje ponad 40 milionów osób.

Zobacz również
Wszystko zaczęło się od wakacyjnej kąpieli. Patrick Mohr zgubił obrączkę w rzece we Włoszech. Jego żona poprosiła o pomoc trzech miejscowych, a Patrick zostawił im numer telefonu, choć sam nie wierzył już, że odzyska zgubę.
Nicola, Edoardo i Filippo postanowili jednak wrócić nad wodę. Przez cztery godziny nurkowali, zabezpieczając się linami przywiązanymi do głazów. W końcu jeden z nich zauważył błysk - obrączka się znalazła!
Przyjaciele uznali, że odnalezienie pierścienia to dopiero początek przygody. Zainspirowani „Władcą Pierścieni” przyjęli imiona hobbitów i wybrali się do Irlandii, by osobiście zakończyć swoją misję.
Na miejscu czekały na nich domowy posiłek, wspólne zwiedzanie i wędrówki. Patrick podarował im srebrne bransoletki z wygrawerowanymi prawdziwymi i hobbickimi imionami.

Wyruszył jako 29-latek. Wrócił, mając 57 lat. Karl Bushby pokonał około 50 tysięcy kilometrów. Wyprawę rozpoczął 1 listopada 1998 roku na południu Chile, a zakończył 2 listopada 2026 roku przed domem swojej mamy w Hull.
Po drodze przemierzał dżungle, pustynie i arktyczne tereny. Przez Cieśninę Beringa przedzierał się po ruchomym lodzie, a Morze Kaspijskie i kanał La Manche pokonał wpław. Jednak całe lata zabierały mu też problemy wizowe, brak pieniędzy i pandemia. Samo przejście przez Rosję zajęło mu niemal dekadę.
Najbardziej poruszające chwile czekały na końcu. Mamę zobaczył po raz pierwszy od dziesięciu lat, a swoją 12-letnią wnuczkę poznał dopiero osobiście.
Kiedy dotarł do witającego go tłumu, zażartował: „Przepraszam, że kazałem wam czekać”.
