Przez 39 lat panowie zasadzili własnymi rękami ponad 16 000 drzew i zbudowali nowe szlaki o łącznej długości 5 kilometrów.
Zanim Brendon skończył 81 lat, udało mu się sprowadzić na wyspę ponad 2000 gatunków ptaków oraz stworzył warunki życiowe dla 100 żółwi olbrzymich, którym groziło wyginięcie. Dzięki wysiłkom Grimshawa na tej niegdyś bezludnej wyspie znajduje się aktualnie 2/3 całej fauny Seszeli. Opuszczony kawałek ziemi przemienił w prawdziwy raj.
Książę Arabii Saudyjskiej zaproponował Brendanowi 50 milionów dolarów za wyspę, Anglik odmówił tłumacząc się, że nie chce, by ta wyspa zmieniła się w kolejny wielki ośrodek wypoczynkowy. "Chcę żeby wyspa pozostała parkiem narodowym." - odpowiedział.
Brendon Grimshaw zmarł w lipcu 2012 roku. Był szczęśliwy.

Zobacz również
Przez 26 lat Satoru Takaba z Japonii opłacał mieszkanie, w którym w 1999 roku zamo*dowano jego żonę Namiko. Nie zgodził się na remont ani usunięcie śladów, wierząc, że rozwój technologii DNA pozwoli kiedyś odnaleźć sprawcę. Do tragedii doszło w mieszkaniu w Nagoi, gdzie obok ciała kobiety znajdował się ich 2-letni syn. Przez lata śledczy przesłuchali tysiące osób, jednak sprawa pozostawała nierozwiązana. Dopiero nowoczesna analiza DNA doprowadziła do przełomu i zatrzymania Kumiko Yasufuku - dawnej koleżanki Takaby ze szkoły średniej, która miała obsesję na jego punkcie. Historia poruszyła Japonię i stała się symbolem niezwykłej determinacji oraz wiary w sprawiedliwość.
