Przez 39 lat panowie zasadzili własnymi rękami ponad 16 000 drzew i zbudowali nowe szlaki o łącznej długości 5 kilometrów.
Zanim Brendon skończył 81 lat, udało mu się sprowadzić na wyspę ponad 2000 gatunków ptaków oraz stworzył warunki życiowe dla 100 żółwi olbrzymich, którym groziło wyginięcie. Dzięki wysiłkom Grimshawa na tej niegdyś bezludnej wyspie znajduje się aktualnie 2/3 całej fauny Seszeli. Opuszczony kawałek ziemi przemienił w prawdziwy raj.
Książę Arabii Saudyjskiej zaproponował Brendanowi 50 milionów dolarów za wyspę, Anglik odmówił tłumacząc się, że nie chce, by ta wyspa zmieniła się w kolejny wielki ośrodek wypoczynkowy. "Chcę żeby wyspa pozostała parkiem narodowym." - odpowiedział.
Brendon Grimshaw zmarł w lipcu 2012 roku. Był szczęśliwy.

Zobacz również
Do bezprecedensowej sytuacji doszło w amerykańskim stanie Tennessee. Pięćdziesięcioletnia Christa Gail Pike miała zostać stracona za zabójstwo 19-letniej Colleen Slemmer w 1995 roku. Tuż przed egzekucją federalny sąd apelacyjny wstrzymał wykonanie wyroku, ale kilka godzin później Sąd Najwyższy uchylił tę decyzję. Podczas egzekucji podano jej dwie dawki, jednak kobieta przeżyła i trafiła do szpitala. Eksperci mówią o sytuacji bez precedensu; gubernator wstrzymał pozostałe egzekucje w stanie i zarządził dochodzenie.

Darren McGrady przez 11 lat pracował dla królowej Elżbiety II, a później został osobistym kucharzem księżnej Diany. Jak wspominał, różnica była wyraźna. W Kensington Palace atmosfera była znacznie swobodniejsza. Diana potrafiła przyjść do kuchni, usiąść, zjeść tam lunch i po prostu porozmawiać. Interesowała się również życiem swoich pracowników - pytała McGrady’ego o żonę, pamiętała o jego urodzinach, a gdy urodziła mu się córka, wysłała do szpitala kwiaty
