Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, zastali przy rozbitych autach 35-latkę, która przyznała się do prowadzenia pod wpływem alkoholu. Chwilę później funckjonariusze zatrzymali również drugiego kierowcę, który okazał się chłopakiem kobiety, którą policja zatrzymała na miejscu zdarzenia.

Zobacz również
Pan Chen kupił 100 par zatyczek do uszu, obawiając się, że dziecko może płakać i przeszkadzać pasażerom. Po wejściu na pokład chodził po kabinie, przepraszał z góry i proponował zatyczki. Nie rozdał jednak wszystkich 100 par - większość pasażerów odmówiła, mówiąc, że płacz małego dziecka jest czymś normalnym. Ostatecznie przyjęto około 30 par.
Co ciekawe, dziecko płakało tylko kilka razy podczas startu i lądowania i szybko udało się je uspokoić. Pozostałe zatyczki ojciec podczas lotu powrotnego przekazał załodze.

Bo czasami, żeby poczuć piękno chwili, wcale nie trzeba jej widzieć.
