Za sprawą różnicy wysokości i grawitacji (po zapłaceniu 15 euro), śmiałków chętnych na tak nietypowe przekroczenie wewnętrznej granicy UE, czeka 720 m przejażdżka z prędkością dochodzącą nawet do 80 km/h! Potem są oni odwożeni z powrotem do Hiszpanii stateczkiem wycieczkowym.
Co ciekawe, pomysłodawcy tej atrakcji reklamują ją dodatkowo, jako... podróż w czasie. A wszystko za sprawą innej strefy czasowej w Hiszpanii (GMT+1:00) i reszcie Europy (GMT). Stąd też można powiedzieć, że osoba jadąca do Portugalii "tyrolką" niespełna minutę, cofa się w czasie o 59 minut.

Zobacz również
Jest pierwszy sukces! Patec i Pawbeats zdobyli swój pierwszy dziewiczy szczyt 5270 m n.p.m.! Tym samym wykonali plan minimum swojej wyprawy. Patec wcześniej zwracał uwagę na ryzyka związane z wejściem w tym rejonie: gwałtownie zmieniającą się pogodę, lodowce z ukrytymi szczelinami oraz wysokość, na której organizm może reagować zupełnie inaczej. Zespół porusza się bez wytyczonych dróg i bez danych o trasie, co dodatkowo zwiększa trudność wyprawy.
Teraz przed nimi dwa dni odpoczynku i regeneracji, a później ruszają dalej. Trzymamy kciuki! ?
