Za sprawą różnicy wysokości i grawitacji (po zapłaceniu 15 euro), śmiałków chętnych na tak nietypowe przekroczenie wewnętrznej granicy UE, czeka 720 m przejażdżka z prędkością dochodzącą nawet do 80 km/h! Potem są oni odwożeni z powrotem do Hiszpanii stateczkiem wycieczkowym.
Co ciekawe, pomysłodawcy tej atrakcji reklamują ją dodatkowo, jako... podróż w czasie. A wszystko za sprawą innej strefy czasowej w Hiszpanii (GMT+1:00) i reszcie Europy (GMT). Stąd też można powiedzieć, że osoba jadąca do Portugalii "tyrolką" niespełna minutę, cofa się w czasie o 59 minut.

Zobacz również
Nowe muzeum ma powstać w oparciu o zbiory instytutów PAN. To ponad dziewięć milionów eksponatów, wśród których znajdują się m.in. szkielety prehistorycznych zwierząt, kolekcje bursztynu, owadów zatopionych w żywicy oraz meteorytów.
Ważnym elementem projektu ma być także przypomnienie polsko-mongolskich wypraw paleontologicznych na Pustynię Gobi z lat 60. i 70. To właśnie podczas tych ekspedycji odkrywano szkielety dinozaurów i pradawnych ssaków, uznawane dziś za jedne z najcenniejszych znalezisk tamtego okresu.

