Stanisław Ryniak pracował między innymi przy budowie obozu. W wywiadzie dla Polskiego Radia powiedział, że mniej niż połowa więźniów wracała z pracy o własnych siłach. Był świadkiem wszystkich okrucieństw obozów - słupków, rozstrzelań, cel śmierci, a także przeżył najdłuższy w historii obozu dwudziestogodzinny apel, który został zorganizowany po ucieczce jednego z więźniów.
Jego wytrzymałość zainteresowała samego Rudolfa Hössa, który po spotkaniu ze Stanisławem Ryniakiem stwierdził, że skoro on żyje tak długo, to w obozie wcale nie jest tak źle.
Zatem jakim cudem udało mu się przeżyć? Pierwszych obozowiczów z niskimi numerami traktowano łagodniej i z większym szacunkiem. Ponadto Stanisław Ryniak, kiedy przyjechał do obozu był silnym, dobrze zbudowanym mężczyzną. Po wyzwoleniu ważył zaledwie 40kg.

Zobacz również

Jak wynika z danych GUS, w 2014 roku zawarto w Polsce ponad 118 tys. małżeństw wyznaniowych. Dziesięć lat później było ich już niespełna 60 tys., co oznacza spadek o blisko połowę.
W tym samym czasie zmniejszyła się również liczba ślubów cywilnych - o około 30 proc.
Statystyki pokazują także zmianę wieku nowożeńców. O ile dekadę temu kobiety wychodziły za mąż średnio w wieku 27 lat, a mężczyźni żenili się w wieku 29 lat, to dziś średni wiek zawarcia małżeństwa wynosi odpowiednio 30 i 32 lata.
GUS zwraca też uwagę, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat spadła liczba rozwodów.

