Stanisław Ryniak pracował między innymi przy budowie obozu. W wywiadzie dla Polskiego Radia powiedział, że mniej niż połowa więźniów wracała z pracy o własnych siłach. Był świadkiem wszystkich okrucieństw obozów - słupków, rozstrzelań, cel śmierci, a także przeżył najdłuższy w historii obozu dwudziestogodzinny apel, który został zorganizowany po ucieczce jednego z więźniów.
Jego wytrzymałość zainteresowała samego Rudolfa Hössa, który po spotkaniu ze Stanisławem Ryniakiem stwierdził, że skoro on żyje tak długo, to w obozie wcale nie jest tak źle.
Zatem jakim cudem udało mu się przeżyć? Pierwszych obozowiczów z niskimi numerami traktowano łagodniej i z większym szacunkiem. Ponadto Stanisław Ryniak, kiedy przyjechał do obozu był silnym, dobrze zbudowanym mężczyzną. Po wyzwoleniu ważył zaledwie 40kg.

Zobacz również
Matt Belloni z podcastu „The Town” podzielił się informacjami na temat potencjalnej kontynuacji kultowego filmu „Kevin sam w domu” z Macaulayem Culkinem. Aktor miał niedawno pojawić się w studiu Disneya, a co ciekawe, od pewnego czasu rozwija również własną wizję sequela.
Osoby z branży, które miały okazję poznać jego pomysł na fabułę, określają go jako „naprawdę świetny” i mogący z powodzeniem tchnąć nowe życie w całą serię. Sam Culkin już w zeszłym roku przyznał, że nie wyklucza powrotu do roli Kevina McCallistera – pod warunkiem, że projekt okaże się „właściwy”.

John Goodman przeszedł jedną z najbardziej spektakularnych przemian w Hollywood. Aktor, znany m.in. z „Big Lebowski” i serialu „Roseanne”, w najtrudniejszym okresie ważył niemal 180 kg. Przez lata jego waga mocno się wahała – chudł, a później ponownie przybierał na wadze.
W końcu postanowił całkowicie zmienić swoje podejście. Zrezygnował z alkoholu, ograniczył cukier, zaczął regularnie ćwiczyć i przeszedł na dietę w stylu śródziemnomorskim. Zamiast kolejnej szybkiej diety postawił na stopniową zmianę nawyków.
Efekt? Na przestrzeni lat John Goodman schudł około 90 kg, czyli mniej więcej połowę swojej dawnej masy ciała. Dziś ma 74 lata, a jego najnowsze zdjęcia ponownie obiegają internet.
