Najlepsze wpisy
Świnka morska okazuje swoją radość wielokrotnie podskakując do góry.
czytaj dalej
Zjawisko to nosi nazwę popcorning. Tak wiem, poprawna nazwa świnki morskiej to kawia domowa.
Źródło: en.wikipedia.org

Dodano: 10.01.2021
autor: MarcinZbezu
Dodano: 22.02.2023
W listopadzie 2020 roku umarło w Polsce o 96% więcej osób, niż w listopadzie 2019 roku.
czytaj dalej
W listopadzie w Polsce zmarło 64 tysiące osób, to o 96% więcej, niż w listopadzie roku ubiegłego, kiedy to zanotowano w naszym kraju 32 tysiące zgonów. Największy skok liczby zgonów da się zauważyć w województwie podkarpackim - tam wzrost w stosunku do listopada zeszłego roku wynosi 118 procent. Tym samym tegoroczny listopad był najgorszym pod względem liczby zgonów w naszym kraju od czasu... II wojny światowej.
Źródło: next.gazeta.pl

Dodano: 16.12.2020
autor: MarcinZbezu
Dodano: 12.10.2021
autor: Jackson
5-letnia Lenka zadzwoniła pod numer alarmowy 112, gdy zobaczyła, że jej mama leży nieprzytomna w łazience. Dziewczynka opisała sytuację i podała adres. Mamę Lenki udało się uratować.
czytaj dalej
Lenka spod Mrągowa na Mazurach nie przestraszyła się, gdy jej ukochana mama straciła przytomność, pokazała, że drzemie w niej mały bohater. 5-latka wykręciła numer alarmowy 112 i wezwała pomoc. Na miejscu ratownicy znaleźli nieprzytomną mamę Lenki, która dostała udaru słonecznego. Pomoc była potrzebna tym bardziej, że w wózeczku siedział 11-miesięczny Tymonek, młodszy brat Lenki.

Dodano: 14.07.2023
Dodano: 06.07.2021
autor: Jackson
Dodano: 24.01.2021
autor: Jackson
Słynny fizyk Stephen Hawking uważał, że ludzie przetrwają na Ziemi nie dłużej niż jeszcze tysiąc lat.
czytaj dalej
Znakomity fizyk był przekonany, że tym, co wywoła globalny kataklizm, jest technologia. – "Staniemy przed licznymi zagrożeniami. Od wojny nuklearnej i katastrofalnego globalnego ocieplenia po zmodyfikowane genetycznie wirusy" - mówił Hawking.

Dodano: 29.11.2021
autor: Jackson
Była weganka je teraz tylko i wyłącznie mięso, po tym jak ugryzł ją pająk.
czytaj dalej
Wiele czyta się o ludziach, którzy kiedyś byli na diecie wegańskiej/wegetariańskiej, jednak po czasie „przejrzeli na oczy” i wrócili do jedzenia „cudownego i życiodajnego mięsa”. Tego typu teksty są dość często udostępniane i komentowane, a jest ku temu jeden prosty powód: naśmiewanie się z wegetarian i wegan oraz udowadnianie, że jedzenie mięsa jest lepsze, nigdy nie przestaje bawić. Przejdźmy jednak do dzisiejszego tematu, który nie odbiega za bardzo od tego schematu.
Naszą dzisiejszą bohaterką jest Sylwia Tabor z Sacramento w Kalifornii, która nie tylko zrezygnowała z wegańskiej diety na rzecz „normalnego jedzenia“, ale również całkowicie zrezygnowała z jedzenia jakichkolwiek warzyw czy nawet serów. Teraz jej dieta składa się w 100% z mięsa, jednak najdziwniejszy w tym wszystkim jest powód tej decyzji - czyli ugryzienie przez pająka. Dziwne? Poczekajcie, aż dowiecie się więcej o tej sprawie.
Sylwie pewnego pięknego dnia wybrała się pod namiot. Wypad przebiegał bez żadnych rewelacji: dzikie zwierzęta, przyroda, las i nocowanie na łonie natury. Niestety w pewnym momencie kobieta zauważyła, że została ugryziona w kostkę. Na pierwszy rzut oka nie wyglądało to groźnie, ponieważ jednym śladem była niewielka kropka. Sylwie ugryzł bowiem pająk.
Minął niemal miesiąc od zdarzenia, a dziewczyna zdążyła już o wszystkim zapomnieć. Niestety rana po ugryzieniu nie chciała się goić i zaczęła się rozprzestrzeniać. Takie same kropeczki, jak na ugryzieniu, zaczęły pojawiać się w okolicach pachwin i po czasie ten obszar miał już rozmiar ludzkiej dłoni. Wtedy Sylwia udała się do lekarza.
Okazało się, że ugryzienie pająka zaowocowało martwiczym zapaleniem powięzi. Jest to ekstremalnie rzadki rodzaj zakażenia, jakie może pojawić się w ludzkim ciele. Rozprzestrzenia się ono na całe grupy mięśni. Wymagana jest więc szybka interwencja.
Sylwie szybko trafiła na salę operacyjną, a samo zakażenie zostało usunięte. Niestety ilość usuniętej tkanki była tak duża, że trzeba było jakoś to uzupełnić. Lekarze postanowili więc pobrać ją z żołądka dziewczyny i tu zaczęły się problemy.
Sylwia wprawdzie wróciła do pełnego zdrowia, jednak jej żołądek na tym ucierpiał. Nie był on w stanie normalnie trawić pokarmów. Do tego wszystkiego należy jeszcze dorzucić masę antybiotyków, jakie dziewczyna musiała zażywać. Nie miała ona w ogóle flory bakteryjnej, ponieważ leki wszystko wyeliminowały.
Sylwia miała poważny problem z jedzeniem. Sama twierdzi, że niemal każda potrawa przechodziła przez nią w ciągu kilku godzin. Nic nie zostawało w organizmie na dłużej, a sama kobieta czuła się coraz gorzej. Po czasie odkryła, że najlepiej przyswaja mięso i tak przeszła na dietę składającą się z niego w 100%.
Warto wspomnieć, że jakiś czas wcześniej Sylwia była zapaloną weganką, jednak dieta źle wpływała na jej zdrowie, dlatego wprowadziła do niej niewielkie ilości mięsa - wszystko zmieniło się po wypadku.
Naszą dzisiejszą bohaterką jest Sylwia Tabor z Sacramento w Kalifornii, która nie tylko zrezygnowała z wegańskiej diety na rzecz „normalnego jedzenia“, ale również całkowicie zrezygnowała z jedzenia jakichkolwiek warzyw czy nawet serów. Teraz jej dieta składa się w 100% z mięsa, jednak najdziwniejszy w tym wszystkim jest powód tej decyzji - czyli ugryzienie przez pająka. Dziwne? Poczekajcie, aż dowiecie się więcej o tej sprawie.
Sylwie pewnego pięknego dnia wybrała się pod namiot. Wypad przebiegał bez żadnych rewelacji: dzikie zwierzęta, przyroda, las i nocowanie na łonie natury. Niestety w pewnym momencie kobieta zauważyła, że została ugryziona w kostkę. Na pierwszy rzut oka nie wyglądało to groźnie, ponieważ jednym śladem była niewielka kropka. Sylwie ugryzł bowiem pająk.
Minął niemal miesiąc od zdarzenia, a dziewczyna zdążyła już o wszystkim zapomnieć. Niestety rana po ugryzieniu nie chciała się goić i zaczęła się rozprzestrzeniać. Takie same kropeczki, jak na ugryzieniu, zaczęły pojawiać się w okolicach pachwin i po czasie ten obszar miał już rozmiar ludzkiej dłoni. Wtedy Sylwia udała się do lekarza.
Okazało się, że ugryzienie pająka zaowocowało martwiczym zapaleniem powięzi. Jest to ekstremalnie rzadki rodzaj zakażenia, jakie może pojawić się w ludzkim ciele. Rozprzestrzenia się ono na całe grupy mięśni. Wymagana jest więc szybka interwencja.
Sylwie szybko trafiła na salę operacyjną, a samo zakażenie zostało usunięte. Niestety ilość usuniętej tkanki była tak duża, że trzeba było jakoś to uzupełnić. Lekarze postanowili więc pobrać ją z żołądka dziewczyny i tu zaczęły się problemy.
Sylwia wprawdzie wróciła do pełnego zdrowia, jednak jej żołądek na tym ucierpiał. Nie był on w stanie normalnie trawić pokarmów. Do tego wszystkiego należy jeszcze dorzucić masę antybiotyków, jakie dziewczyna musiała zażywać. Nie miała ona w ogóle flory bakteryjnej, ponieważ leki wszystko wyeliminowały.
Sylwia miała poważny problem z jedzeniem. Sama twierdzi, że niemal każda potrawa przechodziła przez nią w ciągu kilku godzin. Nic nie zostawało w organizmie na dłużej, a sama kobieta czuła się coraz gorzej. Po czasie odkryła, że najlepiej przyswaja mięso i tak przeszła na dietę składającą się z niego w 100%.
Warto wspomnieć, że jakiś czas wcześniej Sylwia była zapaloną weganką, jednak dieta źle wpływała na jej zdrowie, dlatego wprowadziła do niej niewielkie ilości mięsa - wszystko zmieniło się po wypadku.
Źródło: www.mirror.co.uk

Dodano: 22.10.2020
autor: HjakHajto
Dodano: 14.10.2021
autor: Jackson