Historia wydarzyła się 7 lipca 2021 roku w Busku Zdroju. Dzielnicowy miejscowej komendy zauważył grupę osób, wśród nich znajdowała się 63-letnia kobieta potrzebująca pomocy. Kobieta poczuła się źle po zjedzeniu ciastek z własnej lodówki. Mąż kobiety wziął ze sobą ciastka, bo podejrzewał, że to one mogą być przyczyną złego samopoczucia kobiety. Ciasta zostały przekazane do wydziału kryminalnego, skąd zostały wysłane na testy. Okazało się, że muffinki zawierają… marihuanę.
„Okazało się, że feralne słodycze mogą należeć do syna 63-latki. Policjanci odwiedzili miejsce jego zamieszkania. 37-latek został zatrzymany. Mężczyzna nie potrafił wyjaśnić, skąd w lodówce wzięły się te niecodzienne dania. Zabezpieczone dwie babeczki trafią do laboratorium, policjanci pracują nad wyjaśnieniem wszystkich okoliczności tej sprawy” - czytamy na stronie Policji Świętokrzyskiej.

Zobacz również
60-letnia Linda Brossi Murphy z Massachusetts zmarła we wrześniu 2025 roku po walce z opuszkową postacią stwardnienia zanikowego bocznego (ALS). Przed śmiercią napisała jednak swój ostatni nekrolog – pełen humoru, szczerości i wzruszeń.
Rozpoczęła go słowami: „Cóż… jeśli czytasz ten nekrolog, to wygląda na to, że nie żyję”, a następnie szczerze opisała, jak choroba wyniszczała jej organizm. Pisała także o miłości do męża i rodziny oraz zachęcała innych, by żyli odważnie, okazywali sobie życzliwość i nie przestawali się śmiać, nawet mimo cierpienia.
Zamiast kwiatów poprosiła, by kupić kilka zdrapek i podarować je przypadkowo spotkanym osobom, sprawiając im odrobinę radości.


