31-letni ojciec dwóch małych chłopców z Bostonu został wycofany z listy oczekujących na przeszczep serca, ponieważ odmawia szczepienia. Szpital usunał go pomimo faktu, że DJ Ferguson był pacjentem priorytetowym i zajmował pierwsze miejsce na liście oczekujących w Brigham and Women's Hospitals.
Bez przeszczepu serca młody Amerykanin najprawdopodobniej umrze!
„Mój syn nie wierzy w szczepienia przeciwko Covid-19. To jedna z jego podstawowych zasad, aby się nie szczepić, teraz szpital egzekwuje politykę, twardą jak skała, i usunął go z listy, mój syn trzyma się swoich zasad i zbliża się do krawędzi śmierci”. – powiedział CBS David Ferguson, ojciec chorego na serce.
Szpital wydał oświadczenie, w którym napisano, że w przypadku pacjentów przygotowywanych do przeszczepu system opieki zdrowotnej wymaga, by byli oni zaszczepieni przeciw niektórym chorobom, w tym przeciw COVID-19.
„Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby nasi biorcy narządów mieli jak największe szanse na przeżycie” – powiedział gazecie New York Post rzecznik szpitala.
Rodzina rozważa teraz przeniesienie DJa do innego szpitala, w którym szczepienie na Covid-19 nie jest obowiązkowe w przypadku przeszczepu narządu. Ale czas ucieka. DJ Ferguson przebywa w szpitalu od listopada, a jego płuca są już wypełnione krwią i płynami. Konsekwencje jego genetycznej choroby serca.

Zobacz również
Jak wynika z badania IBRiS przeprowadzonego dla "Rzeczpospolitej", ponad połowa ankietowanych (52,9 proc.) uważa, że wiek korzystania z nich powinien zostać podniesiony do 16. roku życia.
Z kolei co czwarty respondent dostrzega potrzebę przeprowadzenia kampanii edukacyjnej pokazującej skutki korzystania z tych serwisów, ale decyzję o aktywności swoich dzieci powinni podejmować rodzice. By zostawić sytuację taką, jaka jest obecnie (czyli granica wieku na poziomie 13 lat), opowiedział się niespełna co dziesiąty ankietowany - czytamy w Rzeczpospolitej.

Szwecja szykuje zmiany w prawie karnym wobec nieletnich. Rząd zapowiada obniżenie wieku odpowiedzialności karnej w przypadku najcięższych przestępstw - przed sądem mogliby stanąć już 13-latkowie. Obecnie granica ta wynosi 15 lat.
To reakcja władz na narastający problem wykorzystywania dzieci przez gangi do działalności przestępczej. Do tej pory tak młode osoby pozostawały poza odpowiedzialnością karną, co - zdaniem rządu - sprzyjało angażowaniu ich w nielegalne działania. Nowe przepisy mają ograniczyć ten proceder i utrudnić grupom przestępczym rekrutowanie najmłodszych.
Minister sprawiedliwości podkreśla, że sytuacja jest wyjątkowo poważna, a jednym z najważniejszych zadań państwa stało się zatrzymanie fali wciągania dzieci w struktury zorganizowanej przestępczości.
