cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Colin Weir w 2011 roku wygrał na loterii równowartość 805 milionów złotych. Do momentu swojej śmierci zdążył wydać zaledwie 200 mln złotych wydając średnio 70 tys. złotych dziennie.
logo-head
czytaj dalej
Niesamowita historia Colina Weira i jego małżonki Christinee została opisana przez brytyjskie media. Mężczyzna w 2011 roku wygrał równowartość 805 milionów złotych na loterii EuroJackpot. Colin do momentu swojej śmierci w grudniu 2019 roku wydał "zaledwie" około 200 mln złotych. Miesiąc przed śmiercią mężczyzna kupił 55% akcji swojego ukochanego klubu piłkarskiego Partick Thistle F.C. z Glasgow i rozdał je kibicom. Ogromne sumy rozdawał również znajomym, część odziedziczyły po śmierci dzieci Colina. Przed swoją śmiercią mężczyzna zaplanował i zorganizował własną stypę, na którą wydał milion funtów. Colin pozostawił po sobie biżuterię, meble i dzieła sztuki o wartości ponad 200 tysięcy funtów (około 1 milion zł), a w garażu zaparkowane: stary model Bentley Arnage, Jaguar F-Pace SUV, Mercedez Benz klasy E i Mercedes Benz klasy V. Swoją wartą 3,5 mln funtów (17,5 mln zł) posiadłość nieopodal Troon w Szkocji zapisał z kolei swojej pielęgniarce, Chritine.
Źródło:  www.fakt.pl
Dodano: 02.10.2020
autor: MarcinZbezu

Zobacz również

O co chodzi w sporze o TK? Przed Trybunałem stoi policja, a Anna Korwin-Piotrowska odsunęła prezesa i wiceprezesa na miesiąc i przejęła kierowanie instytucją. Obaj uznają jej decyzję za bezprawną i twierdzą, że nadal pełnią swoje funkcje.
logo-head
Dodano: 30.10.2026
We Wrocławiu przy ul. Wąskiej 5 działa lokal o bardzo swojsko brzmiącej nazwie: Pierre Dollé.
logo-head
Dodano: 30.10.2026
Ellis Simms, napastnik Coventry City, otrzymał polskie obywatelstwo! 25-latek może dostać powołanie już na najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski ??
logo-head
Dodano: 30.10.2026
Ten szczeniak ze schroniska wciąż czekał na dom. Gdy ktoś do niego podchodził, wyglądał, jakby się nerwowo „uśmiechał” i chciał powiedzieć: „Wybierz mnie”.
logo-head
czytaj dalej

Burreaux, czarny mieszaniec labradora, czekał na dom w schronisku Humane Society of Northwest Louisiana. Wcześniej przeżył groźną parwowirozę, ale nawet po powrocie do zdrowia wciąż nie znajdował rodziny.

Pracownicy zauważyli, że gdy ktoś mówił do niego łagodnym głosem, pokazywał zęby w charakterystycznym „uśmiechu”. Wyglądał przy tym, jakby chciał oczarować każdego, kto się przy nim zatrzymał.

Nagrania uśmiechniętego szczeniaka szybko obiegły internet. Jego historia dotarła do rodziny, która postanowiła go adoptować.

Burreaux dostał nowe imię - Pappy - i wreszcie znalazł swój dom.

Dodano: 30.10.2026
Jakub Patecki i Marcin "Pawbeats" Pawłowski zadedykowali swoją wyprawę do Karakorum Mai. W uznaniu jej siły w walce z chorobą nazwali zdobyty szczyt "Taqat Sar", co w języku urdu oznacza „Szczyt Siły”.
logo-head
Dodano: 30.10.2026