Sprawa zaczęła się w 2017 roku, gdy mąż dziennikarki po powrocie ze służbowego wyjazdu zaczął dziwnie się zachowywać, kobieta znajdowała różne częście damskiej garderoby w domu. Dodatkowo ich mały synek powiedział jej, że gdy ona wychodzi do pracy w domu pojawia się druga pani.
Dziennikarka nie namyślając się od razu postanowiła, że w celu znalezienia twardych dowodów zamontuje w mieszkaniu ukrytą kamerę. Kiedy zobaczyła nagranie, zaniemówiła.
Na nagraniu znajdował się mąż dziennikarki. Ku jej zdziwieniu nie był on w niczyim towarzystwie, jednak sprawa co najmniej dziwnie. Otóż inną kobietą, o której wspominał synek kobiety okazał się właśnie jej mąż, przebierał się w jej ubrania i zakładał perukę, podczas jej nieobecności.
Sprawa znalazła swój finał w sądzie. Kobieta opublikowała kompromitujące zdjęcia mężczyzny w sieci i złożyła pozew o rozwód

Zobacz również
Historia wydarzyła się w Ardeşen, w tureckiej prowincji Rize. Około rok temu Ferhat Hayat znalazł przed swoim sklepem małego, osłabionego kota, który był bez matki. Zaopiekował się nim, zabrał do weterynarza i zapewnił mu leczenie oraz szczepienia.
Kot wyzdrowiał, ale Ferhata nie opuścił. Zaczął regularnie przychodzić do jego sklepu, a z czasem między nimi narodził się wyjątkowy rytuał. Gdy mężczyzna wyciąga ręce, kot wskakuje mu w ramiona, obejmuje łapkami jego szyję i mocno się wtula. Te sceny wielokrotnie rejestrował monitoring sklepu.
Dziś kot potrafi spędzać tam nawet 12–13 godzin dziennie. Ma swoje miejsce do spania i miskę z jedzeniem, ale nadal swobodnie wychodzi na zewnątrz i wraca, kiedy chce. Ferhat i jego rodzina traktują go już właściwie jak swojego pupila.



Studenci AGH opracowali HydroWood – prosty filtr do uzdatniania wody, wykorzystujący naturalne właściwości drewna i minerałów.
Drewno działa jak naturalne sito, zatrzymując mikroorganizmy, a zastosowany diatomit pomaga usuwać z wody również zanieczyszczenia nieorganiczne. W testach laboratoryjnych najlepsze rezultaty dało drewno modrzewiowe - filtr zatrzymał aż 99,6 proc. bakterii z grupy coli.
Co ważne, urządzenie działa dzięki grawitacji, więc nie potrzebuje prądu ani pomp. Twórcy chcą, aby rozwiązanie było tanie, proste i możliwe do wykorzystania również w miejscach, gdzie dostęp do bezpiecznej wody pitnej jest ograniczony. W planach są m.in. testy technologii w Ghanie.
Za projektem stoi dziewięcioro studentów AGH: Julia Czerska, Agnieszka Dudek, Zofia Fabrowska, Maciej Gołębiewski, Natalia Malcherek, Weronika Nowicka, Dagmara Wardawy, Maria Warych i Dominika Tworzydło. Zespół działa w ramach Studenckiego Koła Naukowego Geologów „Tryton” pod opieką mgr. inż. Eugeniusza Świstunia.
Studenci planują testy technologii w Ghanie, a projekt został już zgłoszony do Urzędu Patentowego RP.
