Kobieta chciała nagrać zdradę męża, zamontowała ukrytą kamerę. Nie była gotowa na to co się stało.
czytaj dalej
Dziennikarka tureckiej stacji TRT podejrzewała swojego męża o zdradę. Chciała przyłapać go na gorącym uczynku i zamontowała w domu ukrytą kamerę. Jej plan się udał, okazało się jednak, że nie doszło do zdrady. Pomimo to natychmiast złożyła pozew rozwodowy.
Sprawa zaczęła się w 2017 roku, gdy mąż dziennikarki po powrocie ze służbowego wyjazdu zaczął dziwnie się zachowywać, kobieta znajdowała różne częście damskiej garderoby w domu. Dodatkowo ich mały synek powiedział jej, że gdy ona wychodzi do pracy w domu pojawia się druga pani.
Dziennikarka nie namyślając się od razu postanowiła, że w celu znalezienia twardych dowodów zamontuje w mieszkaniu ukrytą kamerę. Kiedy zobaczyła nagranie, zaniemówiła.
Sprawa zaczęła się w 2017 roku, gdy mąż dziennikarki po powrocie ze służbowego wyjazdu zaczął dziwnie się zachowywać, kobieta znajdowała różne częście damskiej garderoby w domu. Dodatkowo ich mały synek powiedział jej, że gdy ona wychodzi do pracy w domu pojawia się druga pani.
Dziennikarka nie namyślając się od razu postanowiła, że w celu znalezienia twardych dowodów zamontuje w mieszkaniu ukrytą kamerę. Kiedy zobaczyła nagranie, zaniemówiła.
Na nagraniu znajdował się mąż dziennikarki. Ku jej zdziwieniu nie był on w niczyim towarzystwie, jednak sprawa co najmniej dziwnie. Otóż inną kobietą, o której wspominał synek kobiety okazał się właśnie jej mąż, przebierał się w jej ubrania i zakładał perukę, podczas jej nieobecności.
Sprawa znalazła swój finał w sądzie. Kobieta opublikowała kompromitujące zdjęcia mężczyzny w sieci i złożyła pozew o rozwód
Źródło: www.bolgegundem.com

Dodano: 20.11.2020
autor: Jackson
Zobacz również
Dodano: 23.04.2026
Dodano: 23.04.2026
Dodano: 23.04.2026
Dodano: 23.04.2026
Osoby w Wielkiej Brytanii, urodzone po 1 stycznia 2009 roku, będą objęte dożywotnim zakazem kupowania papierosów.
czytaj dalej
Ustawa została już przyjęta przez parlament i ma wejść w życie po formalnym zatwierdzeniu (tzw. royal assent). To efekt nowych przepisów, które mają stworzyć „pokolenie wolne od dymu”. W praktyce oznacza to stopniowe podnoszenie wieku sprzedaży wyrobów tytoniowych, tak aby młodsze roczniki nigdy nie mogły ich legalnie nabyć.

Dodano: 22.04.2026