W USA modny stał się tzw. „Tide Pod challange”. Wyzwanie polega na zjedzeniu, samym umieszczeniu w ustach lub przegryzieniu kapsułki do prania marki Tide Pod.
W Stanach Zjednoczonych i na całym świecie rośnie liczba zatruć zawartością kapsułek do prania. Firmy zajmujące się produkcją detergentów wydają nawet stosowne oświadczenia, w których ostrzegają ludzi przed spożywaniem ich produktów. W jakich to dziwnych czasach przyszło nam żyć. Musimy uświadamiać ludzi, aby nie jedli płynu do prania...
Skąd jednak to wszystko się wzięło? Cała „zabawa” zaczęła się od satyrycznego artykułu na portalu Onion, to portal podobny do polskiego aszdziennika. Narratorem jest tam mały chłopiec, którego kapsułki do prania zaczęły niesamowicie kusić. Dziecko walczy z chęcią pochłonięcia jednej z nich.
Miał to więc być zwykły niewinny żart, a wszystko skończyło się tragicznie. Zanotowano bowiem przypadki śmiertelne zatrucia detergentami. Uważajcie więc na siebie i po prostu myślcie. Jeśli coś zawiera w sobie toksyczne dla człowieka składniki, to po prostu tego nie jemy. To przecież oczywiste - przynajmniej dla większości ludzi.

Zobacz również
Podczas międzynarodowych zawodów UAE SWAT Challenge 2026 w Dubaju kobieca drużyna chińskiej policji z prowincji Syczuan okazała się szybsza od męskiego zespołu amerykańskich antyterrorystów z Orlando!
Chinki ukończyły wymagający tor przeszkód w czasie 3 minut i 0,24 sekundy, podczas gdy Amerykanie potrzebowali na to 3 minut i 16 sekund, a dodatkowo otrzymali 10 sekund kary.
Konkurencja obejmowała m.in. strzelanie, sprinty oraz przenoszenie ogromnej opony ważącej aż 120 kilogramów! Co ciekawe, regulamin zabraniał jej toczenia, ciągnięcia czy rzucania. Uczestnicy musieli przenieść ją siłą własnych mięśni.
Był to pierwszy występ kobiecych drużyn z Chin w historii tych zawodów.

Co ciekawe, Messi nie jest jedyną gwiazdą sportu, która postawiła na tę markę! W styczniu 2026 roku luksusowy katamaran od Sunreef Yachts zamówił również Robert Lewandowski. Wśród klientów firmy znaleźli się także Rafael Nadal, Fernando Alonso i Carlos Alcaraz.
Choć Sunreef Yachts wywodzi się z Gdańska, katamaran Messiego powstaje w stoczni firmy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Po ukończeniu jednostka ma trafić na Baleary.
