W USA modny stał się tzw. „Tide Pod challange”. Wyzwanie polega na zjedzeniu, samym umieszczeniu w ustach lub przegryzieniu kapsułki do prania marki Tide Pod.
W Stanach Zjednoczonych i na całym świecie rośnie liczba zatruć zawartością kapsułek do prania. Firmy zajmujące się produkcją detergentów wydają nawet stosowne oświadczenia, w których ostrzegają ludzi przed spożywaniem ich produktów. W jakich to dziwnych czasach przyszło nam żyć. Musimy uświadamiać ludzi, aby nie jedli płynu do prania...
Skąd jednak to wszystko się wzięło? Cała „zabawa” zaczęła się od satyrycznego artykułu na portalu Onion, to portal podobny do polskiego aszdziennika. Narratorem jest tam mały chłopiec, którego kapsułki do prania zaczęły niesamowicie kusić. Dziecko walczy z chęcią pochłonięcia jednej z nich.
Miał to więc być zwykły niewinny żart, a wszystko skończyło się tragicznie. Zanotowano bowiem przypadki śmiertelne zatrucia detergentami. Uważajcie więc na siebie i po prostu myślcie. Jeśli coś zawiera w sobie toksyczne dla człowieka składniki, to po prostu tego nie jemy. To przecież oczywiste - przynajmniej dla większości ludzi.

Zobacz również
W 1930 roku Josef Schwarz, ojciec Dietera Schwarza, został wspólnikiem firmy Lidl, zajmującej się handlem owocami. Niedługo później przedsiębiorstwo zaczęło działać pod nazwą Lidl & Schwarz KG.
Kilkadziesiąt lat później, gdy Lidl & Schwarz KG była już historią, Dieter Schwarz zaczął budować sieć dyskontów. Nazwanie jej od własnego nazwiska nie było jednak najlepszym pomysłem - „Schwarzmarkt” po niemiecku oznacza „czarny rynek”. Chciał więc wykorzystać nazwę „Lidl”, znaną już z firmy jego ojca, ale ze względów prawnych nie mógł po prostu jej przejąć.
Wtedy wpadł na nietypowy pomysł. Znalazł człowieka, który naprawdę nazywał się Lidl. Był nim Ludwig Lidl - emerytowany nauczyciel i malarz. Dieter Schwarz zapłacił mu 1000 marek niemieckich za prawa do wykorzystania jego nazwiska.
W ten sposób powstała marka Lidl, a pierwszy dyskont pod tym szyldem otwarto w 1973 roku w Ludwigshafen-Mundenheim.
Dziś Lidl jest częścią Schwarz Gruppe, do której należy również Kaufland. Grupa prowadzi około 14,5 tys. sklepów, zatrudnia około 604 tys. osób, a w ostatnim roku finansowym osiągnęła 185,6 mld euro przychodów.
Sam Dieter Schwarz stał się jednym z najbogatszych ludzi świata, ale jednocześnie pozostaje niezwykle tajemniczą postacią. Praktycznie nie udziela wywiadów, unika mediów, a jego aktualnych zdjęć jest zaskakująco niewiele.
