cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Mąż Kathy Trant zginął w czasie zamachu na World Trade Center. Kobieta za śmierć męża dostała 5 milionów dolarów odszkodowania, które przeznaczyła na setki par butów, egzotyczne wycieczki i operacje plastyczne swoje i swoich koleżanek.
logo-head
czytaj dalej
W trakcie zamachów z 11 września 2001 roku mąż Kathy - Dan Trant pracował na 104. pietrze jednej z wież. Po tym, jak samolot uderzył w wieżę i rozpoczął się pożar Dan zadzwonił do żony i powiedział jej, że nie wie, czy wyjdzie z tego żywy. Na koniec dodał: „Kocham cię. Bądź silna dla naszych dzieci”. Wieża runęła o 10:28.

Po śmierci męża kobieta wielokrotnie występowała w telewizji wraz ze swoimi dziećmi opowiadając swoją historię. „Odebrałam telefon. Usłyszałam głos Dana. Mówił, że mnie kocha. Płomienie odcięły mu drogę ucieczki, ledwo oddychał. Obiecał, że zrobi wszystko, by się wydostać, ale jeśli nie da rady, mam zaopiekować się chłopcami. Po wszystkim szef firmy powiedział nam – rodzinom - że nasi bliscy nie żyją. Od razu wyprawiłam pogrzeb. Nie czekałam. Współczułam wszystkim, którzy wciąż szukali, ale ja byłam pewna, że nie znajdę mojego męża" - mówiła.

Kobieta otrzymała 5 milionów dolarów odszkodowania od Państwa, ogromne sumy pieniędzy wpłacali jej też obcy ludzie. Po kilku latach okazało się, że Kathy Trant jest zakupoholiczką - wszystkie pieniądze przepuściła na ubrania, buty, torebki, egzotyczne podróże. Płaciła również za operacje plastyczne koleżanek - redukcję piersi, liftingi, zastrzyki z botoksu.
Źródło:  www.onet.pl
Dodano: 12.09.2021
autor: MarcinZbezu

Zobacz również

Nauka nazywa to mikrochimeryzmem płodowym - niezwykłą biologiczną więzią, która może trwać przez dziesięciolecia. Mówi się, że dziecko na zawsze pozostaje częścią swojej mamy. Okazuje się, że to nie metafora.
logo-head
czytaj dalej

To jedna z najbardziej niezwykłych więzi biologicznych między matką a dzieckiem. ❤️

W czasie ciąży przez łożysko wędrują komórki w obie strony. Część komórek dziecka trafia do organizmu matki i może pozostać w nim długo po porodzie. Zjawisko to nazywa się mikrochimeryzmem płodowym.

Naukowcy znajdowali komórki pochodzenia płodowego m.in. we krwi, sercu, wątrobie, płucach, skórze czy mózgu matek. Co niezwykłe, mogą one integrować się z tkankami i przyjmować cechy komórek charakterystycznych dla danego narządu. Badania sugerują również, że mogą gromadzić się w miejscach uszkodzeń i uczestniczyć w procesach naprawy oraz regeneracji tkanek.

Ich rola jest jednak znacznie bardziej skomplikowana. Komórki pochodzenia płodowego znajdowano również w guzach nowotworowych. Naukowcy badają, czy w zależności od sytuacji mogą uczestniczyć w odpowiedzi immunologicznej, regeneracji, ale również w procesach związanych z niektórymi chorobami.

Najbardziej niezwykłe jest jednak to, jak długo potrafią pozostać w organizmie. W niektórych badaniach wykrywano je dziesiątki lat po ciąży — opisano ich obecność nawet ponad pół wieku później.

Mówi się, że dziecko na zawsze pozostaje częścią swojej mamy. Mikrochimeryzm pokazuje, że w pewnym biologicznym sensie nie musi być to tylko metafora. ❤️

Dodano: 19.09.2026
Naukowcy znajdowali komórki dzieci nawet w guzach nowotworowych ich matek. Wykazywały cechy komórek układu odpornościowego, co sugeruje, że mogą uczestniczyć w odpowiedzi organizmu na nowotwór.
logo-head
Dodano: 19.09.2026
W czasie ciąży komórki dziecka przedostają się przez łożysko do organizmu matki. Integrują się z jej narządami, a gdy dochodzi do uszkodzenia tkanek, gromadzą się w miejscu urazu i wspomagają proces ich regeneracji.
logo-head
Dodano: 19.09.2026
Naukowcy odkryli, że dzieci zostają w ciałach swoich matek na zawsze. Ich komórki wykrywano w sercu, krwi czy mózgu matek nawet kilkadziesiąt lat po porodzie.
logo-head
czytaj dalej

To jedna z najbardziej niezwykłych więzi biologicznych między matką a dzieckiem. ❤️

W czasie ciąży przez łożysko wędrują komórki w obie strony. Część komórek dziecka trafia do organizmu matki i może pozostać w nim długo po porodzie. Zjawisko to nazywa się mikrochimeryzmem płodowym.

Naukowcy znajdowali komórki pochodzenia płodowego m.in. we krwi, sercu, wątrobie, płucach, skórze czy mózgu matek. Co niezwykłe, mogą one integrować się z tkankami i przyjmować cechy komórek charakterystycznych dla danego narządu. Badania sugerują również, że mogą gromadzić się w miejscach uszkodzeń i uczestniczyć w procesach naprawy oraz regeneracji tkanek.

Ich rola jest jednak znacznie bardziej skomplikowana. Komórki pochodzenia płodowego znajdowano również w guzach nowotworowych. Naukowcy badają, czy w zależności od sytuacji mogą uczestniczyć w odpowiedzi immunologicznej, regeneracji, ale również w procesach związanych z niektórymi chorobami.

Najbardziej niezwykłe jest jednak to, jak długo potrafią pozostać w organizmie. W niektórych badaniach wykrywano je dziesiątki lat po ciąży — opisano ich obecność nawet ponad pół wieku później.

Mówi się, że dziecko na zawsze pozostaje częścią swojej mamy. Mikrochimeryzm pokazuje, że w pewnym biologicznym sensie nie musi być to tylko metafora. ❤️

Dodano: 19.09.2026
ZUS zaczął wypłacać pierwsze zasiłki opiekuńcze osobom w małżeństwach jednopłciowych. Dotyczy to par, które dokonały transkrypcji aktu małżeństwa w Polsce.
logo-head
czytaj dalej
ZUS traktuje osobę figurującą w takim akcie jako małżonka również przy świadczeniach. Jednym z nich jest zasiłek opiekuńczy, który może przysługiwać ubezpieczonemu, gdy musi osobiście opiekować się chorym małżonkiem. Przy opiece nad dorosłym członkiem rodziny świadczenie przysługuje co do zasady maksymalnie przez 14 dni w roku i wynosi 80% podstawy wymiaru.
Dodano: 19.09.2026