Po śmierci męża kobieta wielokrotnie występowała w telewizji wraz ze swoimi dziećmi opowiadając swoją historię. „Odebrałam telefon. Usłyszałam głos Dana. Mówił, że mnie kocha. Płomienie odcięły mu drogę ucieczki, ledwo oddychał. Obiecał, że zrobi wszystko, by się wydostać, ale jeśli nie da rady, mam zaopiekować się chłopcami. Po wszystkim szef firmy powiedział nam – rodzinom - że nasi bliscy nie żyją. Od razu wyprawiłam pogrzeb. Nie czekałam. Współczułam wszystkim, którzy wciąż szukali, ale ja byłam pewna, że nie znajdę mojego męża" - mówiła.
Kobieta otrzymała 5 milionów dolarów odszkodowania od Państwa, ogromne sumy pieniędzy wpłacali jej też obcy ludzie. Po kilku latach okazało się, że Kathy Trant jest zakupoholiczką - wszystkie pieniądze przepuściła na ubrania, buty, torebki, egzotyczne podróże. Płaciła również za operacje plastyczne koleżanek - redukcję piersi, liftingi, zastrzyki z botoksu.

Zobacz również
Kierowca nocnego autobusu linii N02 zauważył nastolatka, który od blisko dwóch godzin jeździł tą samą trasą. Zaniepokojony jego zachowaniem powiadomił strażników miejskich. Wkrótce okazało się, że 14-latek uciekł z domu dwa tygodnie wcześniej. Przez ten czas zdobywał pieniądze na jedzenie, oddając do skupu butelki objęte systemem kaucyjnym.
Do interwencji doszło w nocy z 22 na 23 lipca. Chłopiec, mimo chłodnej pogody, miał na sobie jedynie koszulkę z krótkim rękawem, krótkie spodenki i sportowe buty. Jego ubiór oraz sytuacja wzbudziły niepokój kierowcy, który postanowił wezwać pomoc.

