cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Na dnie Bałtyku odnaleziono XVII-wieczny statek. Jego stan jest bardzo dobry.
logo-head
czytaj dalej

Nurkowie z Finlandii dokonali spektakularnego odkrycia. W Morzu Bałtyckim odnaleźli wrak statku sprzed prawie 400 lat. Zachował się w bardzo dobrym stanie. Nie wiadomo, jaka historia stoi za zatonięciem łodzi.  Ładownie odnalezionego wraku wciąż są pełne. Statek przewoził żywność i towary z epoki. 

Ząb czasu naruszył statek w bardzo niewielkim stopniu. Wszystko przez specyficzne właściwości wody morskiej w tym miejscu. Niski poziom zasolenia, odpowiednia temperatura i niewielka ilość docierającego światła sprawiają, że statek mógł przetrwać tyle lat w praktycznie niezmienionej formie.

Źródło:  www.focus.pl
Dodano: 18.09.2020
autor: Jackson

Zobacz również

W Ełku mężczyzna przyszedł na komendę w skradzionych butach, żeby zbadać się alkomatem. Pech chciał, że na miejscu była też kobieta, która zgłaszała ich kradzież.
logo-head
Dodano: 02.11.2026
Tak wygląda prawdziwa przyjaźń. ❤️ Niewidomy kibic Liverpoolu Mike Kearney chodzi na mecze ze swoim kuzynem Stephenem Garcią, który na bieżąco opisuje mu wydarzenia na boisku.
logo-head
Dodano: 02.11.2026
Kimi Antonelli został najmłodszym mistrzem świata w historii F1!
logo-head
Dodano: 02.11.2026
Jesse Pinkman i Jane spotkali się ponownie 17 lat po ich niezapomnianym wątku w „Breaking Bad”.
logo-head
czytaj dalej

Aaron Paul i Krysten Ritter, czyli serialowi Jesse Pinkman i Jane Margolis, spotkali się ponownie podczas L.A. Comic Con. 

Od ich wspólnego wątku w drugim sezonie „Breaking Bad” minęło już 17 lat. Historia Jessego i Jane była krótka, ale jej tragiczny finał do dziś pozostaje jednym z najbardziej poruszających momentów serialu.

Dodano: 01.11.2026
90-letnia Anežka Kašpárková z Czech zamieniła swoją małą wieś w galerię sztuki.
logo-head
czytaj dalej

Anežka Kašpárková przez blisko 40 lat upiększała swoją rodzinną wieś Louka w Czechach. Ultramarynową farbą zdobiła ściany domów, obramowania okien i drzwi oraz miejscową kapliczkę. Kwiaty, liście i rozety inspirowane morawskim folklorem zamieniały zwykłe budynki w małe dzieła sztuki.

Nie uważała się za artystkę - po prostu robiła to, co lubiła. Malowała ręcznie, bez szablonów, kiedy pozwalały jej na to pogoda i własne siły. Zdjęcia Anežki przy pracy obiegły świat, rozsławiając jej niewielką miejscowość.

Zmarła w marcu 2018 roku w wieku 90 lat. Jej dzieło kontynuuje siostrzenica Marie Jagošová, która przejęła zdobienie miejscowej kapliczki. ?

Dodano: 01.11.2026