Oskarżony 17-latek pojawił się w sądzie i czekał na werdykt sędziego w sprawie gwałtu, którego się miał dopuścić, jednak ojciec miał inny plan. Zamiast pozwolić sędziemu zdecydować o losie pedofila, ojciec chciał ugody i mówił, że wybacza nastolatkowi i akceptuje wypłatę odszkodowania.
Gest ojca skłonił sąd do wypuszczenia chłopaka z więzienia. Mężczyzna był tak przekonujący, że zapropnował nastolatkowi, że odwiezie go do domu, na co chłopak przystał. Lokalne media podają, że podczas podróży ojciec zatrzymał się w połowie drogi i rzucił się na nastolatka, po czym przywiązał go do drzewa, a następnie odrąbał mu ręce maczetą i uciekł z miejsca zdarzenia.
17-latek został znaleziony przez miejscowych, którzy szybko wezwali policję i pogotowie ratunkowe. Ranny nastolatek został następnie przewieziony do szpitala, gdzie jego stan został określony jako krytyczny. Jego ręce nie mogły być z powrotem przyszyte.

Zobacz również



Lekarze z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Warszawie po raz pierwszy z sukcesem przeprowadzili przeszczep tak małego serca. Narząd wielkości dorosłego kciuka uratował życie pięciomiesięcznego Ignacego.
Chłopiec przyszedł na świat z ciężką wadą wrodzoną - połowa jego serca była niedorozwinięta i nie mogła prawidłowo pompować krwi. Jedyną szansą na przeżycie był przeszczep, jednak znalezienie odpowiednio małego dawcy graniczyło z cudem. Jak poinformował Mariusz Kuśmierczyk, kierujący Kliniką Chirurgii Serca, Klatki Piersiowej i Transplantologii WUM, dawcą był noworodek, który zmarł tuż po narodzinach. Dzięki zgodzie rodziców Ignacy otrzymał szansę na dalsze życie.
