Często pacjenci mają poważne rozważania - np. o tym, że ich życie było zbyt krótkie, zbyt ponure, za trudne. Czasem odwrotnie - podkreślają, że było wspaniałe, że żałują, iż nie dbali o zdrowie, przez co znaleźli się w takiej, a nie innej sytuacji.
Wypowiadają coś, czego pielęgniarki nie zapomną do końca życia - jak para małżonków, oboje w stanie terminalnym, która poprosiła o to, by można było złączyć ich łóżka. Chcieli ostatnie chwile spędzić razem - jak w domu.
Naukowcy także przyjrzeli się zachowaniu ludzi śmiertelnie chorych. Osoby, które wiedzą, że zbliża się koniec ich życia, zamiast być przygnębionymi, są nastawione do życia pozytywnie. Sprawdzili posty na blogu osób nieuleczalnie chorych. Były one zaskakująco podnoszące na duchu. Liczba pozytywnych słów rosła, gdy śmierć była coraz bliższa – informuje New Zeland Herald.

Zobacz również
Mikołaj, Wojtek i Kuba, uczniowie klasy VII Szkoły Podstawowej w Drwini, udowodnili, że dla prawdziwej przyjaźni nie ma rzeczy niemożliwych.
Podczas szkolnej wycieczki wspólnie pomogli swojemu koledze Filipowi, który porusza się na wózku inwalidzkim, dotrzeć na szczyt góry Kamionna w Beskidzie Wyspowym. Przez całą trasę wspierali go na wymagającym szlaku, dzięki czemu razem mogli cieszyć się z osiągnięcia celu.
Za swoją postawę chłopcy zostali wyróżnieni przez władze Powiatu Bocheńskiego, a Filip otrzymał gratulacje za determinację i odwagę.
To historia, która przypomina, że największe szczyty zdobywa się nie tylko siłą, ale przede wszystkim życzliwością, wzajemnym wsparciem i sercem dla drugiego człowieka.

