Często pacjenci mają poważne rozważania - np. o tym, że ich życie było zbyt krótkie, zbyt ponure, za trudne. Czasem odwrotnie - podkreślają, że było wspaniałe, że żałują, iż nie dbali o zdrowie, przez co znaleźli się w takiej, a nie innej sytuacji.
Wypowiadają coś, czego pielęgniarki nie zapomną do końca życia - jak para małżonków, oboje w stanie terminalnym, która poprosiła o to, by można było złączyć ich łóżka. Chcieli ostatnie chwile spędzić razem - jak w domu.
Naukowcy także przyjrzeli się zachowaniu ludzi śmiertelnie chorych. Osoby, które wiedzą, że zbliża się koniec ich życia, zamiast być przygnębionymi, są nastawione do życia pozytywnie. Sprawdzili posty na blogu osób nieuleczalnie chorych. Były one zaskakująco podnoszące na duchu. Liczba pozytywnych słów rosła, gdy śmierć była coraz bliższa – informuje New Zeland Herald.

Zobacz również
Kopalnia Soli Kłodawa działa od ponad 70 lat i jest największą czynną kopalnią soli kamiennej w Polsce. To właśnie stąd pochodzi charakterystyczna różowa sól kłodawska, wydobywana tradycyjnymi metodami ze złóż powstałych około 250 mln lat temu.
Jeszcze w 2022 i 2023 roku kopalnia notowała po blisko 30 mln zł zysku netto rocznie. Później sytuacja zaczęła się gwałtownie pogarszać - w 2024 roku zysk praktycznie zniknął, a 2025 rok zakończył się stratą przekraczającą 25 mln zł.
Jednocześnie głośno zrobiło się o planach wykorzystania pustych wyrobisk po wydobyciu soli do składowania odpadów, w tym również odpadów niebezpiecznych. Pomysł wywołał duże emocje wśród mieszkańców i samorządowców.
Kłodawa to jednak coś więcej niż przedsiębiorstwo. To ponad siedem dekad historii, miejsca pracy i jeden z najbardziej charakterystycznych polskich produktów. Dlatego dzisiaj zamiast kolejnego opakowania przypadkowej soli kupiłem 5 kg kłodawskiej. Pewnie wystarczy mi na bardzo długo, ale jeśli przy okazji możemy wesprzeć polski produkt i kopalnię z taką historią, to dlaczego nie?
Ratujmy kłodawską sól. ???
