Piotr Mikołajczyk choć jest dorosły ma umysł 10 latka. Piotr od 12 lat odsiaduje wyrok za brutalne zabójstwo dwóch kobiet, mimo że nie ma żadnych dowodów na jego winę. Wszystko wskazuje, że zbrodnie popełnił ktoś inny
czytaj dalej
Kilka dni temu opisałem wam historię Joe Arridy, który został skazany na karę śmierci za makabryczne morderstwo 15 letniej dziewczynki. Jak się później okazało, Joe nie popełnił tej zbrodni. Polska rok 2010. Piotr Mikołajczyk ma iloraz inteligencji na poziomie 62. Mimo to z akt wynika, że przeprowadził zbrodnię doskonałą. Najpierw dokonał dwóch morderstw, a później idealnie zatarł ślady. Na miejscu zbrodni nie znaleziono ani jednego śladu, który by dowodził, że Piotr w ogóle tam był. Nie mówiąc już o jakichkolwiek dowodach na to, że to on zabił 44-letnią Monikę K. oraz jej matkę, 78-letnią Bronisławę J.
Po jakimś czasie od morderstwa, ktoś wysłał anonimową wiadomość na policję, że że w czasie, gdy doszło do podwójnego morderstwa, w Tłokini Wielkiej mieszkał upośledzony 22-letni Piotr. Sprawy potoczyły się szybko. Przewieziono go na komisariat. Przesłuchanie prowadziło pięciu funkcjonariuszy. To wtedy upośledzony mężczyzna miał się przyznać do dokonania zbrodni. Policja przygotowała notatki z tego zdarzenia, jednak rodzina tłumaczy, że Piotr nie jest w stanie budować złożonych zdań, miał problemy nawet w przedszkolu, by dostać się do wyższej grupy.
Piotr przyznał się później kuzynce, że policjanci powiedzieli mu, że jak podpisze protokół, to go zwolnią i będzie się mógł spotkać z ukochanym tatą. Początkowo Piotr dostał wyrok dożywocia, jednak Sąd Apelacyjny uchylił wyrok. Wytknął prokuraturze szereg błędów i nakazał przeprowadzenie ponownego procesu. Piotr został jednak ponownie uznany za winnego zbrodni, z tą różnicą, że zmniejszono mu wyrok: z dożywocia do 25 lat więzienia.
Po jakimś czasie od morderstwa, ktoś wysłał anonimową wiadomość na policję, że że w czasie, gdy doszło do podwójnego morderstwa, w Tłokini Wielkiej mieszkał upośledzony 22-letni Piotr. Sprawy potoczyły się szybko. Przewieziono go na komisariat. Przesłuchanie prowadziło pięciu funkcjonariuszy. To wtedy upośledzony mężczyzna miał się przyznać do dokonania zbrodni. Policja przygotowała notatki z tego zdarzenia, jednak rodzina tłumaczy, że Piotr nie jest w stanie budować złożonych zdań, miał problemy nawet w przedszkolu, by dostać się do wyższej grupy.
Piotr przyznał się później kuzynce, że policjanci powiedzieli mu, że jak podpisze protokół, to go zwolnią i będzie się mógł spotkać z ukochanym tatą. Początkowo Piotr dostał wyrok dożywocia, jednak Sąd Apelacyjny uchylił wyrok. Wytknął prokuraturze szereg błędów i nakazał przeprowadzenie ponownego procesu. Piotr został jednak ponownie uznany za winnego zbrodni, z tą różnicą, że zmniejszono mu wyrok: z dożywocia do 25 lat więzienia.

Dodano: 29.05.2023
Zobacz również
Dodano: 30.05.2026
Dodano: 30.05.2026
Dodano: 30.05.2026
Edward Warchocki to humanoidalny robot o nazwie Unitree G1, który na AliExpress kosztuje w promocji około 61 tysięcy złotych.
czytaj dalej
Edward Warchocki, czyli humanoidalny robot Unitree G1, w ostatnim czasie podbił polski internet i zyskał sporą popularność w mediach społecznościowych. Choć może sprawiać wrażenie technologii dostępnej wyłącznie dla firm lub ośrodków badawczych, w rzeczywistości może go kupić każdy zainteresowany – pod warunkiem, że dysponuje odpowiednimi środkami.
Na polskim rynku robot jest oferowany przez x-kom w cenie około 115 tys. zł. Znacznie mniej trzeba zapłacić za niego za granicą. W serwisie AliExpress podstawowa cena Unitree G1 przekracza 74 tys. zł, jednak po wykorzystaniu kodu rabatowego koszt zakupu spada do około 61 tys. zł. To oznacza, że własny „Edward Warchocki” może kosztować mniej niż niejeden używany samochód.
Na polskim rynku robot jest oferowany przez x-kom w cenie około 115 tys. zł. Znacznie mniej trzeba zapłacić za niego za granicą. W serwisie AliExpress podstawowa cena Unitree G1 przekracza 74 tys. zł, jednak po wykorzystaniu kodu rabatowego koszt zakupu spada do około 61 tys. zł. To oznacza, że własny „Edward Warchocki” może kosztować mniej niż niejeden używany samochód.

Dodano: 30.05.2026
Zakopane wreszcie przyjęło ustawę krajobrazową, która zakazuje stawiania billboardów i reklam.
czytaj dalej
Po wielu latach dyskusji i sporów o nadmiar reklam szpecących przestrzeń publiczną Zakopane doczekało się uchwały krajobrazowej. 28 maja 2026 roku miejscy radni przyjęli przepisy określające zasady sytuowania reklam, szyldów, ogrodzeń oraz elementów małej architektury na terenie całego miasta. Nowe regulacje mają uporządkować krajobraz jednego z najpopularniejszych polskich kurortów i ograniczyć problem reklamozy, który szczególnie rzuca się w oczy wzdłuż zakopianki, w ścisłym centrum oraz na Krupówkach.

Dodano: 30.05.2026