„Odmówiono mi tego, aby pochować mojego syna, ponieważ prawnie nigdy nie był… dzieckiem czy człowiekiem. Zgodnie z prawem Stanów Zjednoczonych płód staje się dzieckiem w wieku 20. tygodni… Jak można tak powiedzieć o istocie, która wyglądała jak człowiek? Po prostu nie mogłam w to uwierzyć. Miał uszy, język, rączki, nóżki, usta… W tych wszystkich książkach, w których opisane jest to, jak wygląda płód w danym tygodniu, nie widziałam nigdy podobnego zdjęcia… Kiedy kobieta traci swoje nienarodzone dziecko, nie jest w stanie rozpaczać tak jak kobieta, która urodziła dziecko, które umiera po urodzeniu – wiem o tym, ale moje serce jest przepełnione cierpieniem” - pisze kobieta. Po czym dodaje: „Jakby to miało wyglądać? Miałabym pozwolić na to, aby ktoś rozszarpał mojego syna?! Lekarz powiedział, że możemy go wyrzucić, jak odpad medyczny, lub możemy zadzwonić do domu pogrzebowego… Byłam tak wściekła, że ktoś nazwał moje dziecko ODPADEM”.
Kobieta postanowiła umieścić w sieci zdjęcia ciała swojego dziecka, by lepiej pokazać wszystkim historię, która ją spotkała. Powiedziała również, że podzieliła się tym wszystkim, bo ma nadzieję, że będzie to impulsem, by inne matki nie dopuszczały się do aborcji.

Zobacz również
Nagrodzone mieszkanie, utrzymane w eleganckim stylu art déco, mieści się w zespole budynków Domu Oficerskiego przy ul. Koszykowej w Warszawie. Projekt łączy klasyczną estetykę z nowoczesną funkcjonalnością – pełne książek regały, ciepłe drewno i dopracowane detale tworzą przestrzeń, która zachwyca zarówno formą, jak i atmosferą.
To kolejny dowód na to, że polski design coraz mocniej zaznacza swoją obecność na światowej scenie architektury wnętrz.
Projekt: @hauslab_grzegorz_pniok
Zdjęcia: @moodauthors

Uzi Nissan zarejestrował domenę nissan com już w 1994 roku - dla swojej firmy komputerowej. Kilka lat później producent samochodów Nissan Motor próbował przejąć adres i rozpoczął wieloletnią batalię sądową.
Sąd nie odebrał mu domeny. Uzi Nissan zachował ją aż do swojej śmierci w 2020 roku. Dziś adres nissan com pozostaje w rękach jego rodziny, a historia ta do dziś uchodzi za jeden z najbardziej znanych sporów o domenę w internecie.
