Tegoroczna edycja tego wydarzenia, mimo zapowiedzi o pokojowym przebiegu, całkowicie wymknęła się jednak spod kontroli. Osoby zaproszone przez Bąkiewicza na Marsz zdemolowały Warszawę - podpaliły przypadkowe mieszkanie, wyrywały znaki drogowe, zdewastowały wejście do Empiku i wdały się w regularną wojnę z policją. W wyniku zamieszek i agresji ze strony uczestników marszu ucierpiało kilkudziesięciu policjantów - jeden z funkcjonariuszy ma połamaną czaszkę, inny złamaną rękę, wielu ma mniej lub bardziej poważne obrażenia. Jednak zdaniem samego Bąkiewicza - to policja prowokowała zamieszki i niewłaściwie obchodziła się z agresywnymi uczestnikami Marszu Niepodległości.
"Nie mamy sobie nic do zarzucenia. Nie możemy ponosić odpowiedzialności za wczorajsze wydarzenia, ponieważ zrobiliśmy wszystko, żeby to wszystko, do czego doszło, nie miało miejsca" - mówi Bąkiewicz. Robert Bąkiewicz oświadczył też oficjalnie, że w związku z wydarzeniami z 11 listopada żąda dymisji komendanta głównego policji, który jego zdaniem odpowiedzialny jest za zamieszanie, które miało miejsce podczas Marszu Niepodległości.

Zobacz również
Ponad 350 gości ze świata kultury, sztuki i mediów zasiadło przy jednym, kilkudziesięciometrowym stole na Wolnym Dziedzińcu Urzędu Miasta Poznania. Kolacja „Dobry Stół”, przygotowana w ramach Malta Festival, była kulminacją współpracy Kuchni Vikinga z festiwalem.
Wydarzenie oparto na motywie czterech pór roku, z których każdą reprezentował inny szef kuchni. Lato należało do Eweliny Łapińskiej, szefowej kuchni i dyrektorki rozwoju produktu Kuchni Vikinga. Jej autorski biały chłodnik inspirowany Podlasiem przełamywał wielkopolskie tradycje i na nowo interpretował regionalne smaki.
