Od wczoraj obowiązują tzw. „godziny dla seniorów”. W godzinach 10-12 zakupy w sklepach mogą robić wyłącznie osoby po 60. roku życia. Jak się okazuje, w rozporządzeniu nie wykluczono z tego obowiązku na przykład sklepików szkolnych. Dzięki temu (teoretycznie) dzieci i młodzież nie mogą przez dwie godziny kupić sobie drugiego śniadania w szkole.
Według przepisów ze sklepików szkolnych w godzinach 10-12 mogą korzystać jedynie nauczyciele i inni pracownicy szkoły, którzy ukończyli 60 lat. Komentatorzy zauważają, że takie wpadki w ustawie to efekt przygotowywania ustaw i rozporządzeń w pośpiechu.
Rząd przespał okres, kiedy można było w spokoju przygotować kraj na drugą falę pandemii, np. poprzez przygotowanie odpowiednich ustaw. – Dobrze, że przez ostatnie miesiące cała Zjednoczona Prawica zajmowała się przygotowaniem państwa, służby zdrowia i szkół do jesiennego wzrostu zachorowań oraz pisaniem precyzyjnych ustaw covidowych. Pomyślcie co by było, gdyby przez ten czas spierano się o podział sił w rządzie – napisał ironicznie Marcin Makowski z Wirtualnej Polski.

Zobacz również
Według The Times lista 16 najlepszych kierunków na city break w Europie w 2026 roku wygląda następująco:
1. Warszawa
2. Lyon
3. Valletta
4. Kopenhaga
5. Lecce
6. Girona
7. Stambuł
8. Rovinj
9. Tbilisi
10. Lizbona
11. Genewa
12. Kalamata
13. Wiedeń
14. Wenecja
15. Antwerpia
16. Galway
