Niesamowita historia Bonnie – cielęcia, które uciekło przed rzeźnią.
Gdy Bonnie miała cztery miesiące, zmarł rolnik, który ją wychował, a stado przeznaczono na sprzedaż do uboju. W chwili załadunku zwierząt na ciężarówkę cielę wyrwało się i uciekło do lasu. Wbrew przewidywaniom nie tylko przetrwało, ale dołączyło do stada dzikich jeleni, z którymi przez osiem miesięcy żyło na wolności.
Jej losem zainteresowała się mieszkanka okolicy, która zaczęła zostawiać jej jedzenie i posłanie, obawiając się, że nie przeżyje zimy. Ostatecznie skontaktowano się z organizacją ratującą zwierzęta. Po kilku próbach Bonnie udało się bezpiecznie odłowić i przewieźć do azylu.
Historia cielęcia, które miało trafić na rzeź, a zostało „leśnym uciekinierem”, szybko stała się lokalną legendą.

Zobacz również
Ich celem jest niezdobyty dotąd sześciotysięcznik. Nie ma nazwy ani historii wejść, a jego dokładna lokalizacja i wysokość nie zostały publicznie ujawnione. Ekspedycja ma potrwać około miesiąca i prowadzić przez jeden z najmniej poznanych rejonów Karakorum.
Dla Jakuba Pateckiego i Marcina „Pawbeatsa” Pawłowskiego nie będzie to pierwsza wspólna wyprawa. Wcześniej razem zdobyli m.in. Ama Dablam (6812 m) i Island Peak (6165 m) w Himalajach.
Jeśli tym razem osiągną cel, będą pierwszymi ludźmi, którzy staną na wierzchołku tej góry.
