Najlepsze wpisy
Dodano: 26.01.2021
autor: Jackson
Piosenkarka Rihanna została uznana za bohaterkę narodową Barbadosu.
czytaj dalej
30 listopada 2021 roku Barbados wypowiedział przysięgę wierności Wielkiej Brytanii i stał się niezależną republiką. Przed laty Barbados był kolonią brytyjską, a od 1966 roku funkcjonował jako samodzielne państwo, ale jego głową pozostawała królowa Wielkiej Brytanii. Teraz Barbados wypowiedział wierność królowej Elżbiecie II i stał się pełnoprawną republiką.
W trakcie ceremonii z okazji wypowiedzenia wierności Wielkiej Brytanii, pierwsza prezydent Barbadosu Sandra Mason uznała piosenkarkę Rihannę za bohaterkę narodową. Rihanna urodziła się na Barbadosie w 1988 roku w rodzinie księgowej i kierownika magazynu fabryki odzieży.
W trakcie ceremonii z okazji wypowiedzenia wierności Wielkiej Brytanii, pierwsza prezydent Barbadosu Sandra Mason uznała piosenkarkę Rihannę za bohaterkę narodową. Rihanna urodziła się na Barbadosie w 1988 roku w rodzinie księgowej i kierownika magazynu fabryki odzieży.
Źródło: www.radiozet.pl

Dodano: 01.12.2021
autor: MarcinZbezu
Państwo Władysława i Jan Dadasowie są najdłużej żyjącem małżeństwem w Europie. Wzięli ślub w 1941 roku i są ze sobą do dziś.
czytaj dalej
Władysława miała ledwie 17 lat, gdy wzięła z Janem ślub po 9 miesiącach znajomości. Małżeństwo uchodzi za pełne humoru, pogody ducha i pozytywnie nastawione do życia. Wychowali 5 dzieci, mają 11 wnucząt i 15 prawnucząt.

Dodano: 01.12.2021
autor: Jackson
Dodano: 02.12.2021
autor: Jackson
Dodano: 23.09.2020
autor: MaulWolf
Dodano: 09.12.2022
Co czuje człowiek, kiedy umiera? Najnowsze badania pokazują coś co może przerazić.
czytaj dalej
Niezależnie od tego, czy jesteście biedni czy bogaci, grubi czy szczupli, wysocy czy niscy, mieszkacie w Europie czy w Azji, jesteście po studiach czy też skończyliście tylko podstawówkę, jedno jest pewne - wszyscy umrzecie. Oczywiście to dotyczy również nas, ponieważ tak to wszystko już jest, że pewne w życiu są tylko dwie rzeczy: podatki i śmierć.
Czy jednak zastanawialiscie się kiedykolwiek, jak to wszystko będzie wyglądało? Czy zobaczycie światełko w tunelu? Czy ujrzycie całe swoje życie przed oczami, które „przeleci” w ciągu kilku sekund na kształt mocno przyspieszonego filmu? Czy traficie do nieba? Czy traficie do piekła? A może czekać na was będą dziewice? A może nie stanie się zupełnie nic i jedyne co was czeka, to pustka i nieskończony mrok, będący jednocześnie brakiem wszystkiego innego? Tego niestety, na chwilę obecną, nie wiemy i nie wiadomo, czy kiedykolwiek będzie to dla nas jasne.
Wiemy natomiast coś innego. Najnowsze badania pokazały, co dzieje się z człowiekiem w samej chwili jego śmierci i nie brzmi to najlepiej, a zdaniem niektórych brzmi to wręcz przerażająco. O czym mowa?
Dr Sam Parnia, który przez długi czas zajmował się badaniem świadomości osób umierających, opublikował niedawno bardzo ciekawe wnioski, które rzucają sporo światła na kwestie związane ze śmiercią. Są one jednakże równie niezwykłe, co kontrowersyjne. Wiele osób w środowisku naukowym się z nimi nie zgadza i je podważa. Potraktujcie więc może, tak dla bezpieczeństwa, całą sprawę raczej w formie ciekawostki, dopóki na jaw nie wyjdzie nieco więcej twardych dowodów.
Zacznijmy jednak od samego początu. Dr Parnia zajmował się badaniem osób doświadczających zatrzymania akcji serca. Osoby te po czasie jednak wracały do życia, na skutek przeprowadzanej reanimacji, i były w stanie powiedzieć kilka ciekawych rzeczy.
Nie rozprawiali oni o światełku w tunelu i zmarłych członkach rodziny, którzy kazali im wracać do ciała, bo „mieli oni jeszcze coś do zrobienia na tym świecie”. Nic z tych rzeczy. Zamiast tego pacjenci byli wypytywani o samą chwilę śmierci klinicznej.
Okazuje się, że zarówno w trakcie zgonu, jak i chwilę po nim, ludzie byli w pełni świadomi. Słyszeli co się wokół nich dzieje i nawet byli w stranie rejestrować obrazy. Skąd te wnioski?
Dr Parnia wypytywał ich o różne zdarzenia, które miały miejsce w trakcie reanimacji. Pacjenci byli w stanie opisać wszystko ze szczegółami, co potwierdził zresztą cały personel medyczny, który był wtedy również obecny.
Co jednak jest w tym wszystkim najbardziej niepokojące? Ci ludzie mieli pełną świadomość tego, że umierają. Nie mieli ku temu żadnych wątpliwości. Wiedzieli, że ich życia dobiegły końca i nie mogą nic z tym zrobić. Brzmi nieco makabrycznie, prawda?
Wszystkie te rewelacje należy jednak traktować z pewnym dystansem i czekać na dalsze dowody. Sam dr Parnia zapowiedział, że zamierza dalej drążyć temat i przeprowadzić dalsze badania.
Czy jednak zastanawialiscie się kiedykolwiek, jak to wszystko będzie wyglądało? Czy zobaczycie światełko w tunelu? Czy ujrzycie całe swoje życie przed oczami, które „przeleci” w ciągu kilku sekund na kształt mocno przyspieszonego filmu? Czy traficie do nieba? Czy traficie do piekła? A może czekać na was będą dziewice? A może nie stanie się zupełnie nic i jedyne co was czeka, to pustka i nieskończony mrok, będący jednocześnie brakiem wszystkiego innego? Tego niestety, na chwilę obecną, nie wiemy i nie wiadomo, czy kiedykolwiek będzie to dla nas jasne.
Wiemy natomiast coś innego. Najnowsze badania pokazały, co dzieje się z człowiekiem w samej chwili jego śmierci i nie brzmi to najlepiej, a zdaniem niektórych brzmi to wręcz przerażająco. O czym mowa?
Dr Sam Parnia, który przez długi czas zajmował się badaniem świadomości osób umierających, opublikował niedawno bardzo ciekawe wnioski, które rzucają sporo światła na kwestie związane ze śmiercią. Są one jednakże równie niezwykłe, co kontrowersyjne. Wiele osób w środowisku naukowym się z nimi nie zgadza i je podważa. Potraktujcie więc może, tak dla bezpieczeństwa, całą sprawę raczej w formie ciekawostki, dopóki na jaw nie wyjdzie nieco więcej twardych dowodów.
Zacznijmy jednak od samego początu. Dr Parnia zajmował się badaniem osób doświadczających zatrzymania akcji serca. Osoby te po czasie jednak wracały do życia, na skutek przeprowadzanej reanimacji, i były w stanie powiedzieć kilka ciekawych rzeczy.
Nie rozprawiali oni o światełku w tunelu i zmarłych członkach rodziny, którzy kazali im wracać do ciała, bo „mieli oni jeszcze coś do zrobienia na tym świecie”. Nic z tych rzeczy. Zamiast tego pacjenci byli wypytywani o samą chwilę śmierci klinicznej.
Okazuje się, że zarówno w trakcie zgonu, jak i chwilę po nim, ludzie byli w pełni świadomi. Słyszeli co się wokół nich dzieje i nawet byli w stranie rejestrować obrazy. Skąd te wnioski?
Dr Parnia wypytywał ich o różne zdarzenia, które miały miejsce w trakcie reanimacji. Pacjenci byli w stanie opisać wszystko ze szczegółami, co potwierdził zresztą cały personel medyczny, który był wtedy również obecny.
Co jednak jest w tym wszystkim najbardziej niepokojące? Ci ludzie mieli pełną świadomość tego, że umierają. Nie mieli ku temu żadnych wątpliwości. Wiedzieli, że ich życia dobiegły końca i nie mogą nic z tym zrobić. Brzmi nieco makabrycznie, prawda?
Wszystkie te rewelacje należy jednak traktować z pewnym dystansem i czekać na dalsze dowody. Sam dr Parnia zapowiedział, że zamierza dalej drążyć temat i przeprowadzić dalsze badania.
Źródło: wiedzoholik.pl

Dodano: 23.09.2020
autor: HjakHajto
Dodano: 09.03.2023
Transmisję z pogrzebu królowej Elżbiety II mogło obejrzeć nawet 4,1 miliarda ludzi, czyli ponad połowa światowej populacji.
czytaj dalej
Pogrzeb królowej Elżbiety II rozpoczął się o godzinie 12 czasu polskiego. W uroczystościach pogrzebowych bierze udział blisko 2000 VIP-ów, w tym członkowie brytyjskiej rodziny królewskiej, dyplomaci i monarchowie z Europy i Japonii. Polskę, podczas uroczystości pogrzebowych reprezentuje prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką, Agatą Kornhauser-Dudą.

Dodano: 19.09.2022
Chłopiec bawił się w chowanego. Został znaleziony po sześciu dniach w innym kraju
czytaj dalej
15-letni Fahim z Bangladeszu schował się w kontenerze wysyłkowym, pech chciał, że zamknął się w środku. Chłopiec został uwolniony 6 dni pózniej 3600km od domu, w odległej Malezji.

Dodano: 30.01.2023