Szokujące sceny przy Dworcu Centralnym. Grupa pasażerów pobiła motorniczą za to, że ta zwróciła im uwagę. Kobieta trafiła do szpitala.
"Motornicza wyszła zwrócić uwagę osobom bez maseczek, które blokowały drzwi tramwaju. Przewrócili ją i zaczęli się szarpać. Przyjechało sporo policji i karetka. Zatrzymali jedną osobę, pani zabrana do szpitala" - przekazał nam świadek.
Te informacje potwierdza Gabriela Putyra z Komendy Stołecznej Policji. Kobieta trafiła do szpitala m. in. ze złamaną nogą.
- Motornicza po zatrzymaniu tramwaju przy Dworcu Centralnym zwróciła uwagę trzem osobom, że nie mają zasłoniętych ust i nosa. Kobieta została dotkliwie pobita, policjanci zatrzymali mężczyznę, który był przez kobietę wskazany, że to on miał ją pobić. Motornicza trafiła do szpitala - mówi Radiu Kolor Gabriela Putyra z Komendy Stołecznej Policji.

Zobacz również
Włodzimierz Szaranowicz jest synem czarnogórskich imigrantów z Jugosławii. Jego matka pochodziła z Cetynii, ojciec wywodził się ze znanego rodu Šaranoviciów z okolic Podgoricy. Podczas II Wojny Światowej tata Włodzimierza Szaranowicza był partyzantem. Trafił do obozu jenieckiego we Włoszech, a następnie rozpoczęła się rodzinna wędrówka po Europie. W 1948 roku ojciec komentatora osiadł w Warszawie, gdzie podjął pracę w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Poznał tam swoją żonę i po roku urodził się ich syn - Vladimir Šaranovic - dla nas znany jako Włodzimierz Szaranowicz.
