Anonymous piszą na Twitterze o atakach, które są ich dziełem, ale co do jednego tematu podkreślają, że jest fake newsem. W sieci pojawiły się bowiem domniemania o rzekomej groźbie Anonymous o kolejnym planowanym cyberataku i opróżnieniu kont bankowych Rosjan 3 marca, jeśli do tego czasu nie zakończy się konflikt.
Choć można zakładać, że Anonymous mogą być technicznie do tego zdolni, grupa wyraźnie podkreśla, że to, co robi, robi za darmo i nie będzie w ten sposób atakować obywateli. Co więcej, wpis, w którym te doniesienia są dementowane, został napisany w języku polskim.

Zobacz również
14-latek z okolic Andrychowa zabrał nocą rodzinny samochód i przejechał około 750 kilometrów, docierając aż do Kołobrzegu. W tym czasie rodzina zgłosiła jego zaginięcie, a policjanci ustalali trasę m.in. dzięki lokalizacji telefonu.
Na widok patrolu chłopak nie zatrzymał się do kontroli. Zaczął uciekać, a następnie porzucił samochód i kontynuował ucieczkę pieszo. W poszukiwania zaangażowano ponad 100 policjantów, strażaków, ratowników oraz drony z kamerami termowizyjnymi.

Projekt przewiduje możliwość przytrzymania ucznia lub wyprowadzenia go z klasy wbrew jego woli. Interwencja ma być ostatecznością, gdy inne sposoby zawiodą. Nie chodzi o zgodę na bicie ani kary cielesne.
Każde dziecko ma prawo do bezpieczeństwa, a cała klasa - do spokojnej nauki.
Potrzebne wsparcie dla nauczycieli czy zbyt duże ryzyko nadużyć? ?
