Karla Jacinto to dziewczyna, którą między 12 a 16 rokiem życia zgwałcono 43 000 razy. Dzisiaj pokazuje jak wygląda.
czytaj dalej
Karla Jacinto miała zaledwie 12 lat, gdy myślała, że znalazła miłość swojego życia. Chłopak, w którym się zakochała był od niej starszy i na samym początku wydawało się jej, że cały świat rzuci jej do stóp. Czuła się jak księżniczka.
Nastolatka uciekła z domu w nadziei, że jej wybranek będzie dla niej dobry przez cały czas. To był największy błąd jej życia. Okazało się, że miłość jej życia jest alfonsem. Mężczyzna handlował dziewczynami, które były w jej wieku! Po pewnym czasie Karla znudziła się swojemu oprawcy, więc zabrał ją do Tenancingo, miasteczka w którym handel ludźmi, a zwłaszcza kobietami jest codziennością. Tak dziewczynka została sprzedana do domu publicznego.
Przez cztery lata dzień w dzień od rana do późna była wykorzystywana nawet przez 30 mężczyzn dziennie. Byli bardzo wulgarni, chamscy i nie rozumieli, że Karla jest jeszcze dzieckiem. Czasem przychodzili do niej nawet policjanci, pastorzy, politycy. Nikt z nich nie pomógł nastolatce.
Mając 16 lat została wyswobodzona i jej horror się skończył. Jednak to, co zostało w jej głowie, nigdy jej nie opuści. Karla obliczyła, że w ciągu czterech beznadziejnych lat jej życia, zgwałcono ją ponad 43200 razy. Tyle razy ktoś zmuszał ją do seksu i żaden mężczyzna nie wyciągnął do niej ręki. Teraz, będąc dorosłą kobietą, chce uświadomić społeczeństwo.
Nastolatka uciekła z domu w nadziei, że jej wybranek będzie dla niej dobry przez cały czas. To był największy błąd jej życia. Okazało się, że miłość jej życia jest alfonsem. Mężczyzna handlował dziewczynami, które były w jej wieku! Po pewnym czasie Karla znudziła się swojemu oprawcy, więc zabrał ją do Tenancingo, miasteczka w którym handel ludźmi, a zwłaszcza kobietami jest codziennością. Tak dziewczynka została sprzedana do domu publicznego.
Przez cztery lata dzień w dzień od rana do późna była wykorzystywana nawet przez 30 mężczyzn dziennie. Byli bardzo wulgarni, chamscy i nie rozumieli, że Karla jest jeszcze dzieckiem. Czasem przychodzili do niej nawet policjanci, pastorzy, politycy. Nikt z nich nie pomógł nastolatce.
Mając 16 lat została wyswobodzona i jej horror się skończył. Jednak to, co zostało w jej głowie, nigdy jej nie opuści. Karla obliczyła, że w ciągu czterech beznadziejnych lat jej życia, zgwałcono ją ponad 43200 razy. Tyle razy ktoś zmuszał ją do seksu i żaden mężczyzna nie wyciągnął do niej ręki. Teraz, będąc dorosłą kobietą, chce uświadomić społeczeństwo.

Dodano: 24.01.2022
Zobacz również
Dodano: 09.09.2026
Lodziarnia Good Lood mówi „dość” klientom, którzy pozwalają sobie na obrzydliwe teksty wobec obsługi. Problem ma być tak częsty, że marka ruszyła z hasłem: „Nie bądź oblechem. Nie zrobimy Ci loda”.
czytaj dalej
Krakowska lodziarnia Good Lood ruszyła z kampanią „Nie bądź oblechem. Nie zrobimy Ci loda”. To reakcja na niewybredne i często seksualne komentarze, które niektórzy klienci kierują do pracowników lodziarni.
Jak podkreśla marka, takie zachowania nie są niewinnymi żartami, lecz przekraczaniem granic i brakiem szacunku wobec osób, które są w pracy. Obsługa ma również prawo odmówić obsłużenia klienta, który zachowuje się w ten sposób.

Dodano: 09.09.2026
Dodano: 09.09.2026
W gminie Czernichów pod Krakowem ojciec doniósł na synów, że mają trawkę, więc synowie donieśli na ojca, że ma nielegalną giwerę. Synowi grożą 3 lata, a ojcu 8.
czytaj dalej
61-latek zawiadomił policję po znalezieniu słoika z trawą. W odpowiedzi synowie wskazali funkcjonariuszom ukrytą pod podłogą spluwę i 102 sztuki amunicji. Ostatecznie do posiadania 20 gramów trawy przyznał się 19-latek. Zarzuty usłyszeli zarówno on, jak i jego ojciec.

Dodano: 09.09.2026
Złodzieje w niespełna trzy minuty ukradli we Francji cztery obrazy Renoira warte 9 mln euro. Podczas ucieczki dwa zgubili w ogrodzie.
czytaj dalej
Do kradzieży doszło w Muzeum Renoira w Cagnes-sur-Mer na Lazurowym Wybrzeżu. Dwaj zamaskowani złodzieje przecięli ogrodzenie, weszli przez okno i zabrali cztery najcenniejsze obrazy. Cała akcja trwała niespełna trzy minuty. Uruchomiony alarm zmusił ich do pośpiesznej ucieczki, podczas której porzucili dwa dzieła w ogrodzie. Pozostałe dwa obrazy wciąż są poszukiwane, a łączną wartość całej czwórki oszacowano na około 9 mln euro.

Dodano: 09.09.2026