Najlepsze wpisy
W piątek o 6 rano odczuwalna temperatura na Kasprowym Wierchu wynosiła -54°C.
czytaj dalej
12 lutego 2021 roku odczyty z posterunków meteo wskazały -28°C dla Łomnicy i -24,8°C dla Kasprowego Wierchu. Odczuwalna temperatura w tych miejscach oszacowana została na odpowiednio -63°C i -54°C. Tak niska odczuwalna temperatura spowodowana była wysoką wilgotnością - 72% oraz wiatrem osiągającym w porywach do 108 km/h.
Źródło: tatromaniak.pl

Dodano: 12.02.2021
autor: MarcinZbezu
Mężczyzna z Australii został pobity przez kangura, gdy chciał uratować swojego psa, który był topiony przez tego kangura.
czytaj dalej
Mick Moloney zauważył, że jego pies Hutchy został "usidlony" przez kangura. Pies próbował wydostać się spod wody i nabrać powietrza. Były policjant chciał odstraszyć zwierzę, ale dwumetrowy kangur nie dawał za wygraną. Gdy Moloney zbliżył się, aby uratować psa, dziki osobnik zaatakował go. Z pojedynku wyszedł z kilkoma zadrapaniami i bólem przedramienia. Psa udało się uratować

Dodano: 17.10.2023
Najbardziej kaloryczną Kanapką Drwala w McDonald's jest Podwójny Burger Drwala - ma 1160 kcal. Najmniej kalorycznym Drwalem jest Drwal z Kurczakiem - ma 884 kcal.
czytaj dalej
Pomiędzy tymi dwiema kanapkami mieszczą się pozostałe tegoroczne Drwale: klasyczny Burger Drwala mający 925 kcal, Burger Drwala na Ostro o kaloryczności 918 kcal oraz Burger Drwala z Żurawiną z 959 kcal.
Źródło: mcdonalds.pl

Dodano: 03.12.2020
autor: MarcinZbezu
Dodano: 07.06.2021
autor: Jackson
Publiczne chwalenie uczniów podczas lekcji znacznie poprawia ich zachowanie względem nauczyciela oraz skutkuje lepszymi ocenami, średnio o jeden stopnień.
czytaj dalej
Badania na ten temat zostały przeprowadzone na grupie uczniów w wieku od 10. do 14. roku życia.
„Badanie wykazało, że gdy nauczyciele chwalili uczniów przynajmniej tak często, jak ich ganili, zachowanie podczas wykonywania zadań w całej klasie poprawiło się o 60–70%. Bardziej skłonni do wykonywania zadań stali się też uczniowie z grupy wysokiego ryzyka zaburzeń emocjonalnych i behawioralnych” - czytamy w serwisie Focus.
„Badanie wykazało, że gdy nauczyciele chwalili uczniów przynajmniej tak często, jak ich ganili, zachowanie podczas wykonywania zadań w całej klasie poprawiło się o 60–70%. Bardziej skłonni do wykonywania zadań stali się też uczniowie z grupy wysokiego ryzyka zaburzeń emocjonalnych i behawioralnych” - czytamy w serwisie Focus.
Źródło: www.focus.pl

Dodano: 29.08.2021
autor: MarcinZbezu
Dodano: 07.06.2021
Dodano: 14.02.2021
autor: Jackson
Dodano: 03.12.2020
autor: Jackson
Najstarsza sprzedawczyni w Krakowie ma 92 lata i ciągle pracuje. Pani Janina Bajek zaczęła pracować jako sprzedawczyni szczawu w wieku 9 lat.
czytaj dalej
Obecnie pani Janina prowadzi sklep ze sprzętem elektrycznym oraz obuwiem na ulicy Kalwaryjskiej w Krakowie. W tym miejscu prowadzi swój biznes już od 46 lat.
„Zaczęłam pracować, gdy miałam dziewięć lat. Ojciec poszedł na wojnę, więc trzeba było się wziąć do roboty. Sprzedawałam szczaw, który zbierałam nad Rudawą. Później koleżanki przynosiły mi dętki do roweru, składałam je z wentylami i sprzedawałam. Kupowałam też dętki samochodowe, cięłam na krótkie, cienkie, żeby nadawały się do piłeczek, majtek, na podwiązki. Wojna, nic przecież wtedy nie było. Oprócz tego zbierałam do domu węgiel, który wyrzucali kolejarze na tory. Jak już byłam starsza, chodziłam po wsiach i sprzedawałam sacharynę, tytoń, włóczkę, podeszwy pod buty. To wszystko miałam w plecaku jako dwunastoletnia dziewczynka. Działałam na zasadzie handlu wymiennego. Biedni byli ci ludzie, chaty ledwo stały, wszędzie błoto po kolana, a nigdy mnie nie oszukali” - opowiada pani Janina w wywiadzie dla krowoderska.pl.
„Zaczęłam pracować, gdy miałam dziewięć lat. Ojciec poszedł na wojnę, więc trzeba było się wziąć do roboty. Sprzedawałam szczaw, który zbierałam nad Rudawą. Później koleżanki przynosiły mi dętki do roweru, składałam je z wentylami i sprzedawałam. Kupowałam też dętki samochodowe, cięłam na krótkie, cienkie, żeby nadawały się do piłeczek, majtek, na podwiązki. Wojna, nic przecież wtedy nie było. Oprócz tego zbierałam do domu węgiel, który wyrzucali kolejarze na tory. Jak już byłam starsza, chodziłam po wsiach i sprzedawałam sacharynę, tytoń, włóczkę, podeszwy pod buty. To wszystko miałam w plecaku jako dwunastoletnia dziewczynka. Działałam na zasadzie handlu wymiennego. Biedni byli ci ludzie, chaty ledwo stały, wszędzie błoto po kolana, a nigdy mnie nie oszukali” - opowiada pani Janina w wywiadzie dla krowoderska.pl.
Źródło: www.onet.pl

Dodano: 04.08.2021
autor: MarcinZbezu
Dodano: 07.04.2021
autor: MaulWolf