Najlepsze wpisy

„Przysięgam Bogu, samej sobie, jak i swojej rodzinie, że pozostanę czysta, zarówno w myślach, jak i w czynach, aż do dnia zamążpójścia” - brzmi część przysięgi dziewictwa składanej przez dziewczynki.

Płonące samochody, splądrowane sklepy i ataki na policjantów. Wczoraj, 17 października, w wielu miastach Francji doszło do gwałtownych zamieszek. W Paryżu podpalano auta, w Lyonie płonęło biuro informacji turystycznej, a w Limoges ogień objął ratusz.
Demonstracje zorganizowano przeciwko rosnącym kosztom życia i pogarszającej się sytuacji w szkołach oraz usługach publicznych. Choć setki tysięcy ludzi protestowały pokojowo, część grup dopuściła się przemocy i grabieży.
Za każdym zniszczonym sklepem i spalonym samochodem stoi człowiek, jego praca i oszczędności. Prawo do protestu nie daje nikomu prawa do niszczenia cudzego życia.

Walka o prawa wyborcze dla kobiet rozpoczęła się już w XVIII wieku, początkowo prowadzona była przez sufrażystki. Pierwszą „współczesną” wojowniczką o prawa wyborcze kobiet była Olympe de Gouges, którą ścięto 3 listopada 1793 za przygotowanie w czasie rewolucji francuskiej Deklaracji praw kobiety i obywatelki. Przed I wojną światową o prawa wyborcze walczyły sufrażystki.
