cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Najlepsze wpisy

W Polsce przed kinami trwają protesty i modlitwy o zaprzestanie wyświetlania filmu „Benedetta” opowiadającego prawdziwą historię zakonnicy Benedetty Carlini.
logo-head
czytaj dalej
Z okazji premiery filmu w Polskich kinach w całej Polsce trwają publiczne różańce w intencji „wynagrodzenia Matce Bożej za jej obrazę poprzez wyświetlanie bluźnierczego filmu Benedetta”. Za protesty odpowiadają między innymi osoby z Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Film „Benedetta” oparty jest na prawdziwych wydarzeniach z końca XVII wieku, a jego akcja rozgrywa się w włoskim klasztorze. 

Dystrybutor filmu - Aurora Filmu poinformował, że mimo napływających kolejnych petycji o zaprzestanie wyświetlania obrazu w kinach, nie zamierza tego robić.

„Jestem głęboko urażony Pani rażącym brakiem szacunku dla katolików w Polsce. Film Benedetta, który Pani dystrybuuje ma charakter bluźnierczy, lekceważący i głęboko obraźliwy, uderzający w wizerunek Matki Bożej, dlatego stanowczo protestuję przeciwko dystrybucji tego filmu w Polsce. W filmie pojawiają się sceny pornograficzne między zakonnicami i wykorzystanie figury Matki Bożej, które wyłącznie wynikają z bluźnierczej wyobraźni twórców filmu. Dla katolików Maryja jest prawdziwą Matką, a ja nie chciałbym Pani prosić o wyobrażenie sobie własnej matki w scenach pornograficznych w takim filmie. Z takim uczuciem odarcia z godności mierzą się właśnie katolicy, mający świadomość istnienia filmu, w którym deptana jest godność Matki Bożej” - brzmi fragment jednej z petycji, pod którą podpisało się już ponad 500 osób.
Źródło:  www.facebook.com
Dodano: 11.01.2022
autor: MarcinZbezu
Kanton to miasto w południowo-wschodnich Chinach, którego populacja wynosi ponad 15 milionów mieszkańców. Miastem partnerskim Kantonu jest Łódź.
logo-head
czytaj dalej
Liczba ludności w mieście w ostatnich latach przyrasta w bardzo szybkim tempie - w 2010 roku mieszkało w nim 10 milionów mieszkańców, w 2015 roku - 11,5 miliona, a w 2019 roku liczba ludności miasta Kanton przekroczyła 15 milionów osób. W Kantonie możemy znaleźć m.in. olbrzymią Kantońską bibliotekę o powierzchni 98 000 m2, która posiada 4500 miejsc siedzących dla czytelników, a jej zbiory liczą ponad 10 milionów książek.
Źródło:  pl.wikipedia.org
Dodano: 09.01.2022
autor: MarcinZbezu
Najbrutalniejsze morderstwo w historii. Ofiarą była 18 letnia uczennica.
logo-head
czytaj dalej
Junko Furuta była 18-letnią japońską uczennicą, która przez czterdzieści dni była przetrzymywana, brutalnie torturowana i wykorzystywana, aż w końcu zmarła na skutek poniesionych obrażeń. W tej sprawie szokujące są opisy okrutnych i wymyślnych sposobów znęcania się dokonanych przez nastoletnich chłopców, ale także fakt, że wiedziało o tym około 100 osób, które nie zrobiły nic, żeby pomóc dziewczynie.

Junko urodziła się 18 stycznia 1971 roku w japońskim mieście Misato. Jako nastolatka była popularna i ładna, nie pociągał jej alkohol i narkotyki, a po szkole pracowała na część etatu. Zainteresował się nią szkolny łobuz powiązany z Yakuzą, Hiroshi Miyano, jednak Junko odrzuciła jego zaloty. Dotychczas nikt nigdy nie odmówił Hiroshi.

25 listopada 1988 r. Hiroshi i jego przyjaciel Nobuharu Minato kręcili się po mieście z zamiarem okradania i gwałcenia mieszkanek Misato. Około 20.30 zauważyli wracającą z pracy Junko. Hiroshi kazał swojemu koledze zrzucić dziewczynę z roweru i uciec, a następnie zaoferował nastolatce, że bezpiecznie odprowadzi ją do domu. Zdobył zaufanie Junko tylko po to, aby dwukrotnie zgwałcić ją w pobliskim magazynie i hotelu, gdzie groził jej śmiercią. 

Około 3 w nocy Hiroshi zabrał Junko do parku, gdzie spotkał się z pozostałą trójką, a następnie wszyscy poszli do domu rodziców Nobuharu. Tam doszło do kolejnego gwałtu. Nastolatkowie zastraszyli dziewczynę mówiąc, że jeżeli spróbuje uciec, Yakuza zabije jej rodzinę.
27 listopada rodzice Junko zgłosili zaginięcie na policję. Nastolatkowie zmusili ją, aby skontaktowała się z matką i powiedziała, że uciekła z domu, jest bezpieczna i poprosiła, aby policja zamknęła dochodzenie.

Przez 40 dni Junko była gwałcona i torturowana przez czwórkę nastolatków i dziesiątki ich przyjaciół z Yakuzy. Przez ten czas ponad 400 razy zgwałcili dziewczynę, bili ją i głodzili, przyczepiali jej ciało do sufitu i traktowali jak worek treningowy, przypalali miejsca intymne Junko papierosami i zapalniczkami, wprowadzali do jej pochwy i odbytu różne ciała obce (w tym petardy i gorące żarówki), obcinali sutki i przebijali piersi igłami, zmuszali do jedzenia swoich odchodów i picia moczu… Niestety lista niewyobrażalnych tortur dziewczyny jest o wiele dłuższa.

Jeden z gwałcicieli (nienależący do czwórki porywaczy) opowiedział swojemu bratu o całej historii, a ten skontaktował się z policją. Dwóch funkcjonariuszy zostało wysłanych do domu rodziny Minato, jednak poinformowano ich, że w środku nie ma dziewczyny, ale mogą się rozejrzeć. Policjanci uznali te słowa za wystarczający dowód na to, że Junko nie ma w środku i powiedzieli, że nie ma takiej potrzeby.

Furuta wielokrotnie prosiła swoich prześladowców, aby skrócili jej męki i po prostu zabili, jednak sadyści nie zgadzali się. Zmuszali ją za to do spania na balkonie (była zima) i zamykali ją w zamrażarce. Junko wciąż była brutalnie bita i gwałcona. Dziewczyna w końcu straciła panowanie nad pęcherzem i jelitami, przy każdej próbie jedzenia czy picia wymiotowała, co jeszcze bardziej rozwścieczało chłopaków, którzy za karę częściej ją bili.

4 stycznia 1989 roku czwórka pobiła Furutę żelazną sztangą, kopała ją, powieki dziewczyny przypalała gorącym woskiem, a na brzuch rzucano jej żelazną piłkę do ćwiczeń. Na koniec polali uda, ramiona, twarz i brzuch Junko benzyną, a następnie podpalili. Dziewczyna początkowo próbowała ugasić ogień, ale na skutek obrażeń w końcu zmarła.

Około doby po śmierci nastolatkowie owinęli jej ciało kocami i wepchnęli do torby podróżnej. Następnie umieścili jej ciało w bębnie o pojemności 200 litrów, który zalali cementem. Około 20.00 wyrzucili bęben na odludziu.

23 stycznia 1989 roku Hiroshi i Jō zostali aresztowani za gwałt na 19-latce, którego dopuścili się w grudniu.

Mimo, że zbrodnia, której dokonało czterech nastolatków jest wyjątkowo wstrząsająca, sąd uznał, że w chwili popełnienia przestępstwa byli nieletni i utajnił ich personalia. Jednak dziennikarze dotarli do tych danych i opublikowali je pisząc, że „bestie nie zasługują na prawo do anonimowości”. Wszystkich czterech oskarżono o „popełnienie obrażeń ciała, które doprowadziły do śmierci”, a nie o zabójstwo.

18-letni (w chwili popełnienia przestępstwa) przywódca nastolatków, Hiroshi Miyano, został skazany na 20 lat więzienia. Podobno jego matka wysłała rodzicom Junko 50 milionów jenów (425 tysięcy dolarów). W 2013 roku Hiroshi został ponownie aresztowany za oszustwo, jednak dowody nie były wystarczające, aby go skazać.
16-letni Nobuharu Minato otrzymał wyrok w wysokości od 5 do 9 lat pozbawienia wolności. Jego rodzice i brat, w których domu przetrzymywano i torturowano dziewczynę, nie zostali oskarżeni o współudział, jednak rodzice Junko wytoczyli przeciwko nim pozew cywilny, który wygrali. Po wyjściu z więzienia Nobuharu zamieszkał z matką i od tego czasu nie pracował.

Wyrok 17-letniego Yasushi Watanabe wynosił od 5 do 7 lat więzienia. Po wyjściu poślubił Rumunkę.

17-letni Jō Ogura został skazany na 8 lat więzienia dla nieletnich. Po wyjściu chwalił się swoją rolą w porwaniu, gwałceniu i torturowaniu Furuty. W 2004 roku został skazany na 7 lat więzienia za napaść na swoim znajomym. Matka Ogury podobno zniszczyła grób Junko, twierdząc, że zrujnowała życie jej syna, a sam Jō roztrwonił majątek swojego ojca.
Źródło:  www.facebook.com
Dodano: 12.01.2022
autor: MaulWolf
Tak wygląda Andrzej Zieliński ps. „Słowik”, przestępca i jeden z przywódców gangu pruszkowskiego. Członkowie gangu zajmowali się między innymi zabójstwami, włamaniami, rozbojami, napadami i gwałtami.
logo-head
czytaj dalej
Obecnie „Słowik” jest szefem federacji MMA-VIP celebryty Marcin Najmana. Były gangster został przedstawiony przez Najmana, jako boss. Po wyjściu „Słowika” z więzienia w jego towarzystwie pokazywali się również raperzy Malik Montana oraz Tede, którzy zaprosili byłego gangstera do wspólnego teledysku.
Źródło:  pl.wikipedia.org
Dodano: 12.01.2022
autor: MarcinZbezu
Ponad 40 proc. Polaków uważa, że za wzrost cen gazu i prądu w Polsce odpowiada polityka obecnego rządu. Z kolei 4,3 proc. zapytanych osób twierdzi, że za wzrost cen odpowiada rząd Tuska.
logo-head
czytaj dalej
"Co Pani/Pana zdaniem jest głównym powodem wysokich podwyżek cen prądu i gazu w Polsce?" - takie pytanie zadane zostało uczestnikom sondażu SW Research przeprowadzonego dla Rzeczpospolitej. 40,4 proc. respondentów odpowiedziało, że polityka obecnego rządu, 15,1 proc. ankietowanych stwierdziło, że powodem podwyżek jest polityka klimatyczna UE, 11,3 proc. zapytanych powiedziało, że powodem wzrostu cen prądu i gazu są działania Rosji, a 4,3 proc. ankietowanych jako winnych podwyżek wskazało rząd PO-PSL i Donalda Tuska. Jednocześnie 20,8 proc. zapytanych osób twierdzi, że winne są wszystkie powyższe czynniki. 8,1 proc. ankietowanych nie ma zdania w tej sprawie.
Źródło:  www.rp.pl
Dodano: 09.01.2022
autor: MarcinZbezu
Sąd uznał, że nazwanie prezydenta Andrzeja Dudy debilem jest nieszkodliwe społecznie. Sędzia oznajmił, że pisarz Jakub Żulczyk nie popełnił przestępstwa i umorzył sprawę.
logo-head
czytaj dalej
Wpis, którego dotyczyła sprawa został opublikowany przez pisarza Jakuba Żulczyka w trakcie wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych.

"Andrzej Duda, prezydent Polski, napisał na Twitterze, że czeka na nominację Joe Bidena, prezydenta-elekta USA, przez Kolegium Elektorskie. (...) Prezydenta-elekta w USA "obwieszczają" agencje prasowe, nie ma żadnego federalnego, centralnego ciała ani urzędu, w którego gestii leży owo obwieszczenie. Wszystko co następuje od dzisiaj - doliczenie reszty głosów, głosowania elektorskie - to czysta formalność. Joe Biden jest 46 prezydentem USA. Andrzej Duda jest debilem" - napisał w mediach społecznościowych Żulczyk komentując wpis Andrzeja Dudy na Twiterze.

Przeciwko pisarzowi skierowano oskarżenie obrażenia głowy państwa. Żulczykowi groziło do trzech lat więzienia. Dziś w sprawie zapadł wyrok - Sąd oznajmił, że społeczna szkodliwość czynu była znikoma, a pisarz nie popełnił przestępstwa.
Źródło:  www.donald.pl
Dodano: 10.01.2022
autor: MarcinZbezu
Grupa Anonymous zapowiedziała, że doprowadzi do tego, że każdy celebryta, który był zaangażowany w handel dziećmi poniesie surowe konsekwencje.
logo-head
Dodano: 06.04.2021
autor: MaulWolf
Martin Pistorius nazywany jest "chłopcem duchem". Nastolatek w wieku 12 lat znalazł się w stanie wegetatywnym. Chłopiec zapadł w śpiączkę, ale był świadomy - słyszał rozmowy, między innymi słowa mamy, która pragnęła, by Martin umarł .
logo-head
czytaj dalej
Martin Pistorius do 12 roku życia był zdrowym, zwykłym nastolatkiem. W styczniu 1988 roku wrócił do domu ze szkoły i powiedział mamie, że boli go gardło. Do szkolnej ławki już nie wrócił. 

Rodzice Martina sądzili, że to zwykłe przeziębienie, chłopiec zaczął jednak tracić apetyt, był bardzo zmęczony, a poruszanie się zaczęło sprawiać mu problemy. Stan zdrowia coraz bardziej się pogarszał. Doszło do tego, że Martin nie wiedział co jest rzeczywistością, przestał również rozpoznawać twarze.

Martina leczono na gruźlicę i zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, ale nikt postawił żadnej diagnozy. Przetestowano setki różnych lekarstw - bez efektów. Chłopiec zagubił się w dalekiej krainie, do której tylko on miał dostęp. 

Tymczasem 12-latek coraz częściej sypiał, miał mniej sił, aż pewnego dnia zapadł w śpiączkę. Lekarze określili, że Martin jest w stanie wegetatywnym i poinformowali rodziców, że pozostaje im tylko pielęgnować go i czekać, aż choroba neurologiczna zrobi swoje i Martin umrze.

Jednak pewnego dnia wydarzył się cud, zupełnie bez żadnej przyczyny, w wieku 16 lat Martin zaczął odzyskiwać świadomość. Powoli zaczynał orientować się w swoim położeniu. Powoli wracała mu pamięć, ale wciąż nie mógł nawiązać kontaktu z otoczeniem. Niestety, ani jego rodzice, ani opiekunowie nie zauważali, że w chłopcu znów tli się świadomość. 

Sytuację potęguje fakt, że chłopiec przebywał w domu opieki, w którym pielęgniarze i pielęgniarki ciągnęli chłopca za włosy, krzyczeli na niego, bili, uderzali metalową łyżką o jego zęby tak, by zadać mu ból. Ale to nie było najgorsze. Najbardziej przerażające były noce, podczas których nie mogący się poruszać 12-latek był molestowany seksualnie.

Strasznych momentów było więcej, Martin wspomina, że pewnego razu, jego matka przekonana, że on nie jest w stanie jej usłyszeć, weszła do niego do pokoju i: 

Spojrzała na mnie, a jej oczy zaszły łzami. Chciałem ją pocieszyć, wstać z wózka i zostawić za sobą tę cielesną skorupę, która przysporzyła nam wszystkim tyle cierpienia. "Musisz umrzeć - powiedziała powoli. - Powinieneś umrzeć".
Poczułem, że cały świat się ode mnie oddalił. Wstała i wyszła z pokoju w milczeniu. Tego dnia chciałem spełnić jej wolę i umrzeć. Nie mogłem się doczekać, kiedy życie mnie opuści. Wraz z upływem lat stopniowo zacząłem rozumieć desperację mojej matki i wybaczyłem jej. Krok po kroku zrozumiałem, dlaczego tak trudno matce żyć z tak okrutną parodią kogoś, kto kiedyś był jej zdrowym dzieckiem, które tak bardzo kochała.


Dopiero kiedy Martin miał 25 lat, Virna van der Walt, terapeutka w ośrodku dziennego pobytu zauważyła słabe oznaki reakcji - lekki uśmiech, kiwnięcie głową w odpowiedzi na polecenia. Martin, na wyraźną prośbę Virny, został skierowany do specjalnego ośrodka alternatywnej komunikacji Uniwersytetu w Pretorii, gdzie przeszedł różne testy i okazało się, że jest świadomy i zdolny do reakcji. 

Martin opanował komputer do tego stopnia, że skończył uniwersytet, gdzie studiował programowanie, a następnie dostał pracę jako informatyk. 

W wieku 33 lat w czasie rozmowy na Skype Martin poznał Joannę. Choć mężczyzna do dziś posługuje się syntezatorem mowy, nie stanowiło to dla nich żadnego problemu. Para zaczęła spędzać godziny na rozmowach. Błyskawicznie się zakochali i wkrótce zostali małżeństwem.
Dodano: 08.01.2022
autor: Jackson
W 2007 roku Lori i Chris Coble ponieśli niewyobrażalną stratę. W wypadku drogowym zginęła trójka ich dzieci, dwie dziewczynki i jeden chłopiec.
logo-head
czytaj dalej
Mimo ogromnej tragedii, Lori i Chris chcieli uczcić pamięć swoich dzieci i ponownie zbudować rodzinę. Po kilku miesiącach od tragedii Lori dowiedziała się, że jest w ciąży. Nie był to jednak koniec niespodzianek, lekarz miał dla niej i jej męża niewiarygodną nowinę. Okazało się, że kobieta urodzi… trojaczki. Niemal rok po rodzinnej tragedii na świat przyszło troje maluchów: dwie dziewczynki i chłopiec. 
Dodano: 10.01.2022
autor: Jackson
Kat z Nowego Orleanu to niezidentyfikowany seryjny morderca, który grasował w Nowym Orleanie i okolicach w latach 1918-1919.
logo-head
czytaj dalej
Nazywany katem z uwagi na broń, której używał – siekierę. Jego ataki były niesamowicie brutalne i przypadkowe, co sprawiło, że mieszkańcy Nowego Orleanu żyli w strachu.  

13.03.1919 do gazet trafił list rzekomo od Kata. W liście Kat napisał, że w nocy z 18 na 19 marca zabije wszędzie, gdzie nie będzie grał jazz. Dlatego tej nocy każdy klub w Nowym Orleanie pękał w szwach, a każdy zespół grał jazz, zarówno w lokalach jak i domach. Tej nocy nikt nie zginął. 
Dodano: 09.01.2022
autor: MaulWolf
następna strona